Xiaomi POCO F8 Pro: Recenzja. Czy to ma sens?

Xiaomi POCO F8 Pro: Recenzja. Czy to ma sens?

Testowałem w życiu setki smartfonów i pamiętam czasy, gdy marka POCO wchodziła na rynek, wywracając stolik z napisem „cena/jakość”. Dziś patrzę na pudełko z modelem POCO F8 Pro i widzę cenę 2099 zł. To już nie są „grosze”. To terytorium, na którym panuje krwawa walka. Z jednej strony mamy wewnętrzną konkurencję w postaci świetnie wycenionego Xiaomi 15T (1849 zł), który kusi optyką Leica, a z drugiej strony stoi Samsung Galaxy S25 FE (1979 zł), który — mimo swoich wad — oferuje kompletny ekosystem i długowieczność wsparcia.

Przez ostatnie dwa tygodnie używałem POCO F8 Pro jako mojego głównego urządzenia („daily drivera”). Przesiadłem się na niego bezpośrednio z droższego flagowca, żeby sprawdzić, czy „Pro” w nazwie to tylko marketing, czy realna obietnica. Mój dylemat był prosty i jest pewnie tożsamy z waszym: czy w 2025 roku, kiedy średniaki działają wyśmienicie, warto dopłacać do topowego procesora Snapdragon 8 Elite, poświęcając przy tym jakość aparatów?

Bo nie oszukujmy się — POCO zawsze było o surowej mocy obliczeniowej. To sprzęt nastawiony na maksymalizację wydajności: topowy procesor i szybka pamięć są priorytetem, nawet kosztem jakości wykonania detali czy stabilności algorytmów fotograficznych. Czy F8 Pro zrywa z tą łatką? Czy mniejszy ekran i nowa bateria o pojemności ponad 6000 mAh to wystarczające argumenty, by wydać ponad dwa tysiące złotych, gdy na półce obok leży tańszy Xiaomi 15T? Sprawdźmy to. Nie będę was zarzucał suchymi liczbami bez kontekstu — pokażę wam, jak ten telefon żyje w kieszeni, w dłoni i podczas morderczych testów obciążeniowych.

SPECYFIKACJA

Specyfikacja techniczna

Patrząc na specyfikację POCO F8 Pro, mam wrażenie, że inżynierowie Xiaomi dostali jedno zadanie: „dajcie im moc, której nie wykorzystają przez najbliższe 3 lata”. Sercem tego urządzenia jest Qualcomm Snapdragon 8 Elite — układ, który w benchmarkach deklasuje konkurencję. To potwór wykonany w litografii 3 nm, który sprawia, że interfejs lata, a gry… cóż, o tym w sekcji wydajności, ale spoiler: jest grubo.

Jednak specyfikacja to sztuka kompromisów. Zauważyłem, że producent zdecydował się na ciekawy ruch — zmniejszenie ekranu do 6,59 cala przy jednoczesnym zwiększeniu baterii do imponujących 6210 mAh. To rzadkość w dobie „patelni” 6,7-calowych. Z drugiej strony, mamy tu pewne cięcia względem droższych modeli marki czy nawet poprzedników. Pamięć RAM to szybkie LPDDR5X, a na dane mamy UFS 4.1 — tutaj nie ma oszczędności, to standard flagowy.

To, co wyróżnia ten model na tle konkurentów z tabeli, to bez wątpienia surowa moc obliczeniowa i technologia baterii krzemowo-węglowej. W bezpośrednim porównaniu mocy obliczeniowej, Snapdragon 8 Elite w POCO oferuje niemal dwukrotnie wyższą wydajność w testach graficznych niż Exynos w modelu FE, co przekłada się na znacznie większy zapas mocy na przyszłość. Ale uwaga — specyfikacja papierowa nie mówi wszystkiego o kulturze pracy.

Kluczowe punkty specyfikacji:

  • Procesor: Absolutny top — Snapdragon 8 Elite zapewnia zapas mocy na lata.
  • Bateria: 6210 mAh to “game changer” (przełom) w tej klasie wielkościowej.
  • Ładowanie: 100W HyperCharge jest szybkie, ale brak ładowarki w zestawie EU to minus.
  • Ekran: Mniejszy niż rok temu (6.59″), co poprawia poręczność, ale rozdzielczość jest niższa niż w topowych modelach.
  • Aparaty: Dodano dedykowane teleobiektywy 2.5x, co jest świetną wiadomością, ale ultraszeroki kąt to wciąż stare 8 MP.
  • Wodoszczelność: Pełne IP68 — w końcu standard w serii F.

Szczegółowe porównanie specyfikacji

Tabela 1: Szczegółowe porównanie specyfikacji
ParametrPOCO F8 ProXiaomi 15TSamsung S25 FE
Wymiary i waga157.5 x 75.3 x 8.0 mm, 199 g163.2 x 78 x 7.5 mm, 194 g161.3 x 76.6 x 7.4 mm, 190 g
Ekran6.59″ OLED, 120Hz, 3500 nits (peak), PWM 2560Hz6.83″ AMOLED, 120Hz, 1280×2772, 3200 nits6.7″ Dynamic AMOLED 2X, 120Hz LTPO, 1900 nits
SoC (Procesor)Snapdragon 8 Elite (3 nm)MediaTek Dimensity 8400 Ultra (4 nm)Samsung Exynos 2400 (4 nm)
Pamięć RAM12 GB LPDDR5X12 GB LPDDR5X8 GB
Pamięć na dane256 GB UFS 4.1256 GB UFS 4.1128 GB UFS 4.0/3.1
Bateria i ładowanie6210 mAh, 100W HyperCharge5500 mAh, 67W4900 mAh, 45W
Aparaty (Tył)50 MP (Main) + 50 MP (Tele 2.5x) + 8 MP (Ultrawide)50 MP (Main) + 50 MP (Tele 2x) + 12 MP (Ultrawide)50 MP (Main) + 8 MP (Tele 3x) + 12 MP (Ultrawide)
ŁącznośćWi-Fi 7, BT 5.4, NFC, IR BlasterWi-Fi 6E, BT 6.0, NFC, IR BlasterWi-Fi 6E, BT 5.4, NFC
WodoszczelnośćIP68IP68 (do 3m)IP68
Cena (Startowa)2099 zł1849 zł1979 zł (8/128GB)

Zawartość pudełka

Otwierając pudełko POCO F8 Pro, czułem lekkie rozczarowanie, choć byłem na nie przygotowany. Wersje europejskie padły ofiarą regulacji i oszczędności. To już nie są czasy, gdy POCO dawało wszystko, co możliwe. Pudełko jest cieńsze, lżejsze i… uboższe.

To, co znajdziemy w środku, to absolutne minimum socjalne dla chińskiego producenta. Brakuje najważniejszego elementu układanki — kostki ładującej 100W, która jest kluczowa dla wykorzystania potencjału tego telefonu. Bez niej jesteśmy skazani na wolniejsze standardy USB-PD, chyba że dokupimy zasilacz osobno.

W zestawie znalazłem:

  • Sam smartfon (z naklejoną fabrycznie folią ochronną — plus za to).
  • Kabel USB-C do USB-A (niezbędny do HyperCharge).
  • Etui ochronne (miękki silikon, podstawowa jakość, ale chroni wyspę aparatów).
  • Kluczyk do tacki SIM i papierologia.
  • Brak ładowarki sieciowej (w wersji EU).

DESIGN I JAKOŚĆ WYKONANIA

Materiały i ergonomia

Muszę przyznać, że POCO F8 Pro to spory krok naprzód w kwestii designu, a przede wszystkim ergonomii. Zmniejszenie ekranu do 6,59 cala sprawiło, że telefon leży w dłoni znacznie pewniej niż jego poprzednicy czy nawet konkurencyjny Xiaomi 15T. Bryła jest bardziej kanciasta, płaska, co nawiązuje do obecnych trendów zapoczątkowanych przez iPhone’a, ale krawędzie ramki są na tyle subtelnie sfazowane, że nie wbijają się w dłoń.

Materiały to półka wyższa, choć z małym „ale”. Mamy aluminiową ramkę (wreszcie koniec z plastikiem udającym metal w serii F!), a plecki wykonano ze szkła. Testowałem wersję w kolorze „Titanium Silver” i muszę pochwalić wykończenie — jest matowe, satynowe i zaskakująco odporne na zbieranie odcisków palców. Telefon nie jest też tak śliski jak szklane „mydelniczki” konkurencji. Waga 199 gramów jest wyczuwalna, telefon wydaje się gęsty i solidny, co w połączeniu z idealnym wyważeniem (nie leci „na głowę” mimo sporej wyspy aparatów) daje poczucie obcowania ze sprzętem premium.

Wyspa aparatów? Cóż, to kwestia gustu. Jest duża, szklana i płaska. Wygląda nowocześnie, ale zbiera kurz wokół obiektywów w tempie ekspresowym.

Moje spostrzeżenia:

  • Chwyt: Dzięki węższej obudowie (75.3 mm) łatwiej obsłużyć go jedną ręką niż Xiaomi 15T.
  • Jakość: Aluminium i szkło to świetny zestaw, telefon jest sztywny i nie trzeszczy.
  • Wykończenie: Matowe szkło w wersji srebrnej to strzał w dziesiątkę — wygląda czysto i elegancko.

Wodoszczelność i porty

Wreszcie nie musimy się martwić o zalanie. POCO F8 Pro legitymuje się pełnym certyfikatem IP68. Oznacza to, że telefon może przetrwać zanurzenie w wodzie do 1,5 metra przez 30 minut. To ten sam poziom, co u Samsunga S25 FE i Xiaomi 15T. Testowałem go podczas deszczowej aury i obsługa mokrego ekranu była znośna, choć nie idealna.

Na dolnej krawędzi znajdziemy port USB-C. Niestety, Xiaomi wciąż trzyma się tutaj standardu USB 2.0. Oznacza to wolny transfer plików po kablu (np. zgrywanie zdjęć na PC to katorga przy 50MP zdjęciach) i brak obsługi wyjścia wideo. Samsung w S25 FE oferuje szybsze USB 3.2, co jest znaczącą różnicą, jeśli planujecie przesyłać duże pliki.

Z klasycznych dodatków Xiaomi — na górnej krawędzi (ukryty w pierścieniu LED flash) znajduje się IR Blaster (dioda podczerwieni), dzięki czemu telefonem możemy sterować telewizorem czy klimatyzacją. To gadżet, którego Samsung nie ma, a który nie raz uratował mi życie w hotelu. Mamy też slot na dwie karty nanoSIM oraz obsługę eSIM — tutaj pełna nowoczesność.

WYŚWIETLACZ I GŁOŚNIKI

Jasność i parametry ekranu

Ekran w POCO F8 Pro to panel OLED o przekątnej 6,59 cala. Pierwsze co zauważyłem po wyjęciu z pudełka, to jak niesamowicie jest jasny. Producent deklaruje szczytowe 3500 nitów, ale to marketing. W moich pomiarach (i testach laboratoryjnych) w trybie automatycznym przy silnym świetle uzyskałem wynik ponad 1000 nitów na całej powierzchni, a w oknie 10% — blisko 3500 nitów. To oznacza, że czytelność w słońcu jest absolutnie wzorowa, lepsza niż w wielu flagowcach sprzed roku.

Rozdzielczość 1156 x 2510 pikseli daje zagęszczenie 419 ppi. Obraz jest ostry jak żyleta (“razor sharp”). Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to panel LTPO (jak w Samsungu S25 FE), więc odświeżanie skacze między 60 Hz a 120 Hz, zamiast płynnie schodzić do 1 Hz. Czy to wada? W codziennym użytkowaniu — nie. Bateria i tak trzyma świetnie, a płynność animacji w HyperOS jest nienaganna.

Dla wrażliwych na migotanie mam dobrą wiadomość: PWM wynosi tu 2560 Hz, co w praktyce eliminuje efekt męczenia wzroku przy niskiej jasności. Kolory są nasycone, typowe dla OLED-ów, a obsługa Dolby Vision sprawia, że seriale na Netflixie wyglądają obłędnie.

Cechy ekranu:

  • Jasność: Wybitna czytelność w słońcu (realne >1000 nitów w auto).
  • Odświeżanie: 120 Hz jest super płynne, choć brak LTPO to mały minus technologiczny.
  • Ochrona: Szkło Gorilla Glass 7i — solidne, choć folii bym nie zrywał.
  • Ramki: Są symetryczne i bardzo cienkie, co potęguje efekt nowoczesności.

Audio i multimedia

Jeśli chodzi o audio, POCO F8 Pro to “mixed bag” (mieszane uczucia). Mamy tu głośniki stereo w układzie hybrydowym — dolny głośnik jest pełnoprawny i głośny, a górny pełni rolę wspomagającą (jest też słuchawką do rozmów).

W bezpośrednim porównaniu, głośność jest na poziomie „Very Good” (-23.3 LUFS), więc nie przegapicie połączenia. Jednak charakterystyka brzmienia jest specyficzna. Brakuje tu “dołu” (basu), który słyszałem w droższych konstrukcjach. Dźwięk jest nastawiony na średnie i wysokie tony — wokale w podcastach czy na YouTube są krystalicznie czyste i głośne, ale muzyka brzmi nieco płasko i bez głębi. Samsung S25 FE gra odrobinę cieplej, choć ciszej.

System wspiera Dolby Atmos i faktycznie, w filmach daje to namiastkę przestrzenności. Na słuchawkach (oczywiście bezprzewodowych lub przez przejściówkę, bo Jacka 3.5mm brak) jakość jest wzorowa, ze wsparciem dla kodeków wysokiej rozdzielczości (LDAC, LHDC 5.0).

WYDAJNOŚĆ, SYSTEM I BATERIA

Używam POCO F8 Pro od dwóch tygodni i powiem wprost: ten telefon to bestia, ale bestia, która czasem gryzie. Jeśli szukacie urządzenia, które „myśli” szybciej niż wy klikacie, trafiliście pod dobry adres. Snapdragon 8 Elite robi tutaj robotę, której nie powstydziłby się gamingowy laptop sprzed kilku lat. Przesiadka z czegokolwiek starszego (nawet z zeszłorocznych flagowców) jest odczuwalna — aplikacje nie otwierają się, one po prostu .

Jednak w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu, a w zasadzie gorącego oleju. O ile w codziennych zadaniach telefon jest chłodny jak lodowiec, o tyle pod obciążeniem pokazuje swoją drugą, bardziej temperamentalną naturę. To klasyczny problem urządzeń o wysokiej wydajności w smukłej obudowie — masz potężny procesor, ale fizyka jest nieubłagana i pasywny układ chłodzenia ma trudności z odprowadzeniem ciepła.

Moc obliczeniowa: Benchmarki

Sercem F8 Pro jest Snapdragon 8 Elite wykonany w 3-nanometrowym procesie litograficznym. W praktyce oznacza to, że renderowanie filmu 4K w aplikacji Lumafusion czy odpalenie Genshin Impact na maksymalnych detalach to dla niego spacer po parku. W moich testach edycji wideo, POCO F8 Pro wyprzedzał konkurentów o długość kilku klipów.

Samsung S25 FE ze swoim Exynosem 2400 radzi sobie dzielnie, ale czuć, że to układ o generację starszy duchem. Z kolei Xiaomi 15T z Dimensity 8400 Ultra, mimo że świetny w swojej cenie, w surowych liczbach zostaje daleko w tyle. Różnica jest kolosalna zwłaszcza w testach graficznych (3DMark), gdzie Snapdragon 8 Elite pokazuje pazury.

Benchmarki

Tabela 2: Wyniki Benchmarków
BenchmarkPOCO F8 ProXiaomi 15TSamsung S25 FE
AnTuTu v10 (Ogólny)2 480 773 pkt1 640 253 pkt1 748 449 pkt
Geekbench 6 (Single-Core)2630 pkt1609 pkt2153 pkt
Geekbench 6 (Multi-Core)8610 pkt6327 pkt6948 pkt
3DMark Wild Life Extreme6068 pkt4203 pkt4226 pkt

Kultura pracy i throttling

Tutaj muszę wylać kubeł zimnej wody — dosłownie, bo telefon by tego potrzebował. POCO F8 Pro ma tendencję do nagrzewania się. Podczas moich testów obciążeniowych (stres testy 3DMark i CPU Throttling Test) aluminiowa ramka stawała się niekomfortowo gorąca, szczególnie w okolicach wyspy aparatów.

Co gorsza, algorytmy zarządzania energią są bardzo agresywne. Po zaledwie 10 minutach intensywnego obciążenia, wydajność procesora spada do 50% jego możliwości. To sytuacja, w której flagowa wydajność jest dostępna tylko przez pierwsze kilka minut, po czym system drastycznie obniża taktowanie procesora (throttling), by zapobiec przegrzaniu, zrównując się wydajnością ze średniakami. W grach (np. Call of Duty Mobile czy Genshin Impact) początkowo mamy stałe 120/60 FPS, ale po dłuższej sesji system może zrzucić jasność ekranu lub klatkaż, by ratować się przed przegrzaniem.

  • Codzienne użytkowanie: Chłodny i stabilny.
  • Gaming: Wysoka wydajność, ale ramka parzy w dłonie po 30 minutach.
  • Stabilność: Rozczarowująca w testach syntetycznych (drop do 50%).

SYSTEM I NAKŁADKA

Android i funkcje AI

POCO F8 Pro debiutuje z Androidem 16 i nakładką HyperOS 3. System działa niesamowicie płynnie — animacje są „maślane”, a nowa funkcja „Hyper Island” (inspirowana Dynamic Island od Apple) wokół kamery selfie jest zaskakująco użyteczna, np. przy sterowaniu muzyką czy timerze.

W kwestii AI (Sztucznej Inteligencji), Xiaomi goni konkurencję, ale wciąż jest krok za Samsungiem. Mamy tu pakiet HyperAI, który oferuje:

  • Napisy na żywo: Generowanie napisów do dowolnego wideo (działa nieźle).
  • Edycja zdjęć: Usuwanie obiektów i rozszerzanie tła (działa, ale czasem widać artefakty).
  • Transkrypcja: Zamiana mowy na tekst w dyktafonie.

Działa to poprawnie, ale brakuje tej głębokiej integracji, którą ma Galaxy AI w modelu S25 FE (np. “Circle to Search” działa tu i tu, ale Samsung ma lepsze streszczanie notatek).

Wsparcie aktualizacjami

Tutaj POCO robi postęp, ale wciąż przegrywa z liderem segmentu.

  • POCO F8 Pro: Deklarowane 4 duże aktualizacje Androida i 6 lat łatek bezpieczeństwa. To solidny wynik, zapewniający spokój do okolic Androida 20.
  • Samsung S25 FE: Król wsparcia — 7 lat aktualizacji systemu i bezpieczeństwa. Jeśli kupujecie telefon „do zdarcia”, Samsung wygrywa.
  • Xiaomi 15T: Taka sama polityka jak w POCO — 4 lata systemu / 6 lat łatek.

BATERIA I ŁADOWANIE

Czas pracy (SoT)

To jest ten moment, w którym POCO F8 Pro błyszczy najjaśniej. Połączenie baterii 6210 mAh (technologia krzemowo-węglowa) i oszczędniejszego ekranu daje fenomenalne rezultaty. Mój rekordowy Screen-on-Time (czas na włączonym ekranie) w cyklu mieszanym (Wi-Fi/LTE, YouTube, social media) wyniósł ponad 8 godzin.

W naszym standardowym teście „Active Use Score” POCO F8 Pro osiągnął wynik 17 godzin i 35 minut. Dla porównania, Samsung S25 FE ledwo dociągnął do 12 godzin. To przepaść. Z POCO wychodziłem z domu rano i wracałem wieczorem z 40% baterii. To daje ogromny komfort psychiczny.

Szybkość ładowania

Mamy tu obsługę 100W HyperCharge. Telefon ładuje się błyskawicznie, choć warto pamiętać o jednej rzeczy — brak ładowarki w pudełku (wersja EU). Musiałem użyć własnej kostki 120W od starego Xiaomi, by osiągnąć deklarowane prędkości.

  • Telefon nie nagrzewa się przesadnie podczas ładowania.
  • Krzywa ładowania jest agresywna na początku, potem zwalnia.
  • Brak ładowania bezprzewodowego to największy minus w tej sekcji — konkurenci to mają.

Bateria i ładowanie

Tabela 3: Bateria i Ładowanie
ParametrPOCO F8 ProXiaomi 15TSamsung S25 FE
Pojemność baterii6210 mAh5500 mAh4900 mAh
SoT (Realny czas pracy)17h 35min14h 56min11h 57min
Ładowanie 0-50%ok. 15-18 minok. 20 minok. 30 min
Ładowanie 0-100%ok. 39 minok. 51 minok. 70 min
Ładowanie bezprzewodoweBRAKBRAKTAK (15W + Zwrotne)

APARATY I WIDEO

Test aparatów: Czy to wciąż “pięta achillesowa” POCO?

Filozofia fotograficzna serii POCO od lat była prosta: „dajmy dobry główny sensor, reszta jest tylko dodatkiem”. W modelu F8 Pro Xiaomi próbuje zerwać z tym wizerunkiem, dorzucając dedykowany teleobiektyw. Na papierze wygląda to imponująco – potrójny zestaw, brak zapychaczy typu „macro 2MP”. Jednak po setkach zdjęć wykonanych tym smartfonem mam mieszane uczucia.

To nie jest smartfon dla purystów fotografii ani twórców contentu na TikToka, którzy wymagają idealnej spójności między obiektywami. POCO F8 Pro to sprzęt dla pragmatyków – zrobisz nim świetne zdjęcie główne na wakacjach, ale w trudniejszych warunkach (szeroki kąt nocą, selfie pod światło) algorytmy zaczynają się gubić. W porównaniu do Samsunga S25 FE, który stawia na naturalność i przewidywalność, POCO gra w „ruletkę” – raz zachwyci detalami, by za chwilę przepalić niebo.

Specyfikacja sprzętowa

Zaglądając „pod maskę”, widzimy zestaw, który jest miksem nowoczesności i recyklingu. Główna matryca OmniVision OVX8000 (50 MP) to solidna jednostka o wielkości 1/1.55″, wspierana przez optyczną stabilizację obrazu (OIS). To poziom zbliżony do Xiaomi 15T.

Nowością jest teleobiektyw 50 MP (sensor OV50M) z przybliżeniem 2.5x. Brzmi świetnie? Tak, ale matryca jest malutka (1/2.88″), a obiektyw ciemny (f/2.2). Największym rozczarowaniem jest jednak obiektyw ultraszerokokątny. W smartfonie za ponad 2000 zł dostajemy archaiczne 8 MP bez autofocusa. To element żywcem wyjęty z budżetowców za 800 zł. Konkurencja w postaci Xiaomi 15T i Samsunga S25 FE oferuje tu znacznie lepsze sensory 12 MP.

Tabela 4: Porównanie systemów aparatów
CechaPOCO F8 ProXiaomi 15TSamsung S25 FE
Główny obiektyw50 MP, f/1.9, 1/1.55″, OISOmniVision OVX800050 MP, f/1.7, 1/1.55″, OISLight Hunter 80050 MP, f/1.8, 1/1.57″, OISSamsung GN3
Teleobiektyw50 MP, f/2.2, 2.5x Zoom (60mm)50 MP, f/1.9, 2x Zoom (46mm)8 MP, f/2.4, 3x Zoom (75mm) + OIS
Ultraszeroki kąt8 MP, f/2.2, 1/4.0″Fixed Focus12 MP, f/2.2, 1/3.06″12 MP, f/2.2, 1/3.0″
Selfie20 MP, f/2.2, 1/2.0″32 MP, f/2.2, 1/3.44″12 MP, f/2.2Auto Focus (AF)
Wideo (Max)8K@30 (Główny), 1080p (UWA)4K@60 HDR10+ (Wszystkie)8K@30, 4K@120 (Main)

GŁÓWNY OBIEKTYW

Jakość zdjęć w dzień

Główna jednostka to najjaśniejszy punkt tego smartfona. Zdjęcia w dobrym oświetleniu są po prostu bardzo dobre. Xiaomi nareszcie odeszło od agresywnego wyostrzania. Obrazy mają naturalną miękkość, ale nie brakuje im detali.

  • Kolorystyka: Jest żywa, typowa dla Xiaomi, ale nie tak „cukierkowa” jak dawniej. Zieleń trawy i błękit nieba wyglądają atrakcyjnie, choć czasem algorytm HDR potrafi przesadzić z jasnością cieni, spłaszczając nieco kontrast.
  • Detale: Sensor 50 MP w trybie łączenia pikseli (12.5 MP) rejestruje mnóstwo szczegółów. Faktury budynków czy liście na drzewach są wyraźne.
  • Ekspozycja: Tutaj POCO F8 Pro ma tendencję do lekkiego prześwietlania (overexposure). W ostrym słońcu zdarzały się przepalone fragmenty chmur, z czym Samsung S25 FE radził sobie lepiej.
  • Tryb 50 MP: Nie polecam. Zdjęcia są znacznie bardziej miękkie, a zysk w detalach jest marginalny przy ogromnym rozmiarze pliku.

Zdjęcia nocne

Kiedy gaśnie światło, POCO F8 Pro radzi sobie… poprawnie, ale bez fajerwerków. Główna matryca dzięki OIS potrafi utrzymać ostrość przy dłuższych czasach naświetlania. Zdjęcia są ostre, a szumy dobrze kontrolowane, choć widać ingerencję oprogramowania.

Zauważyłem, że tryb nocny (który włącza się automatycznie) ma tendencję do nienaturalnego rozjaśniania cieni. Sceny nocne wyglądają czasem jak zrobione w pochmurny dzień – brakuje im tego „mroku” i kontrastu. Samsung S25 FE lepiej balansuje między jasnością a naturalnym klimatem nocy. Balans bieli w POCO bywa też niestabilny przy sztucznym oświetleniu ulicznym, wpadając w żółte tony.

POZOSTAŁE OBIEKTYWY

Szeroki kąt i Makro

Tutaj nie będę owijał w bawełnę: ultraszeroki kąt to porażka. Sensor 8 MP w telefonie tej klasy w 2025 roku to nieporozumienie. Zdjęcia są miękkie („mydlane”), szczególnie na brzegach kadru. Rozpiętość tonalna jest znacznie węższa niż w głównym aparacie, przez co niebo często wychodzi białe, a cienie czarne.

Brak autofocusa (AF) oznacza też, że nie zrobimy tym obiektywem zdjęć makro. Xiaomi 15T w tej samej cenie oferuje znacznie lepszą jednostkę 12 MP, która produkuje używalne zdjęcia nawet wieczorem. W POCO F8 Pro szeroki kąt nadaje się tylko do oglądania na ekranie telefonu – na monitorze komputera widać „kaszę” i brak detali.

Zoom i portrety

Dedykowany teleobiektyw 2.5x (60mm) to nowość, która… budzi mieszane uczucia. W idealnych warunkach oświetleniowych pozwala na uzyskanie ładnych portretów z naturalną kompresją tła, lepszą niż cyfrowy crop. Jednak matryca jest mała. Zauważyłem, że w wielu scenariuszach 2-krotne cyfrowe przybliżenie z głównej matrycy daje… lepsze rezultaty (ostrzejsze, z lepszą dynamiką) niż ten dedykowany obiektyw!

To paradoks. Dedykowane tele 2.5x często produkuje obrazy o innej kolorystyce (balans bieli) niż główny aparat. Nocą jest praktycznie bezużyteczne – telefon i tak często przełącza się wtedy na cyfrowy crop z głównej matrycy, bo teleobiektyw jest za ciemny. Samsung S25 FE ze swoim teleobiektywem 3x, mimo że ma tylko 8 MP, posiada OIS i spójniejszą kolorystykę, co czyni go lepszym wyborem do portretów.

WIDEO I SELFIE

Możliwości wideo

POCO F8 Pro potrafi nagrywać w 8K przy 30 kl./s, ale potraktujcie to jako ciekawostkę. Prawdziwym “wołem roboczym” jest 4K przy 60 kl./s. Obraz z głównej kamery jest stabilny, płynny i ma ładne kolory. Stabilizacja elektroniczna (EIS) współpracuje z optyczną (OIS) wzorowo, niwelując drgania podczas chodu.

Problem pojawia się, gdy chcemy przełączyć się na inne obiektywy. Ultraszeroki kąt jest ograniczony do 1080p. To bolesne ograniczenie. Nagrywając vloga z wakacji, nie możecie płynnie przełączyć się z 4K na szeroki kąt w tej samej jakości. Konkurencja (Samsung, Xiaomi 15T) oferuje 4K na wszystkich „oczkach”.

Przednia kamera

Selfie o rozdzielczości 20 MP są przeciętne. Skóra często jest wygładzona (nawet po wyłączeniu filtrów upiększających), a tło bywa przepalone. Największym minusem jest brak autofocusa (AF), który posiada Samsung S25 FE. W Samsungu twarz jest ostra niezależnie od odległości, w POCO musimy trafić w punkt ostrości (fixed focus). Do wideorozmów wystarczy, do ambitnych selfie na Instagrama – Samsung wygrywa bezapelacyjnie.

PODSUMOWANIE I WERDYKT

Podsumowanie

Spędziłem z POCO F8 Pro dwa intensywne tygodnie i muszę przyznać, że to jeden z najtrudniejszych do oceny telefonów tego roku. Z jednej strony, mamy tu do czynienia z absolutnym technologicznym majstersztykiem w dziedzinie wydajności i zasilania. Snapdragon 8 Elite w połączeniu z monstrualną baterią 6210 mAh sprawia, że ten telefon to marzenie każdego power-usera i gracza. Możesz zapomnieć o powerbanku, wychodząc z domu o 7 rano i wracając o 22:00 z zapasem energii. Ekran OLED jest wybitny, jasny i czytelny w każdych warunkach, a szybkość działania systemu HyperOS wprawia w osłupienie.

Z drugiej strony, patrząc na cenę 2099 zł, nie mogę przymknąć oka na kompromisy, które w serii F są już tradycją, ale tutaj bolą bardziej. Sekcja fotograficzna to słodko-gorzka historia. O ile główny aparat robi świetną robotę, a teleobiektyw 2.5x jest miłym (choć niedoskonałym) dodatkiem, to ultraszeroki kąt 8 MP rodem z budżetowca jest policzkiem dla użytkownika w 2025 roku. Do tego dochodzi kwestia kultury pracy – telefon pod dużym obciążeniem staje się gorący, a throttling (spadek wydajności) jest drastyczny, co trochę podcina skrzydła potężnemu procesorowi.

POCO F8 Pro to telefon pełen skrajności. To smartfon o wydajności najdroższych flagowców, w którym producent zastosował jednak budżetowe rozwiązania w kwestii aparatów pomocniczych i odprowadzania ciepła. Jeśli kochasz prędkość (wydajność) i dalekie podróże (bateria), pokochasz ten model. Jeśli jednak szukasz kompletnego, zbalansowanego flagowca do wszystkiego (szczególnie do zdjęć i wideo), możesz poczuć niedosyt.

Zalety

  • Topowa wydajność dzięki Snapdragon 8 Elite (3 nm).
  • Fenomenalny czas pracy na baterii (ponad 17h w testach aktywnych).
  • Bardzo jasny i czytelny ekran OLED (realne >1000 nitów).
  • Szybkie ładowanie 100W (0-100% w ok. 39 min).
  • Pełna wodoszczelność IP68 i aluminiowa ramka.
  • Stabilny i szybki system HyperOS.

Wady

  • Rozczarowujący aparat ultraszerokokątny (8 MP, brak AF).
  • Brak autofocusa w kamerze selfie.
  • Wyraźny throttling i nagrzewanie się obudowy pod obciążeniem.
  • Brak ładowarki w zestawie sprzedażowym (wersja EU).
  • Brak ładowania bezprzewodowego.

ALTERNATYWY

Samsung Galaxy S25 FE — dlaczego warto?

Jeśli priorytetem nie jest dla Ciebie surowa moc w benchmarkach, a raczej spokój ducha i jakość zdjęć, Samsung jest lepszym wyborem.

  • Długowieczność:7 lat wsparcia aktualizacjami systemu i bezpieczeństwa to inwestycja na lata.
  • Lepsze aparaty: Kompletny zestaw z teleobiektywem 3x (z OIS), świetnym ultraszerokim kątem i autofocusem w selfie, który deklasuje POCO.
  • Ekosystem i funkcje: Ładowanie bezprzewodowe (którego w POCO brak), świetna współpraca z Galaxy Watch/Buds i dopracowane funkcje Galaxy AI.

Xiaomi 15T — tańsza i bardziej fotograficzna alternatywa

Jeśli wolicie zaoszczędzić i zależy wam na lepszych zdjęciach, „zwykła” 15-tka jest mocnym graczem.

  • Lepsze zaplecze foto: Optyka Leica i używalny ultraszeroki kąt 12 MP (zamiast mydlanego 8 MP w POCO) robią ogromną różnicę w jakości zdjęć.
  • Niższa cena: Telefon startuje z pułapu 1849 zł, co zostawia w kieszeni solidną kwotę na akcesoria.
  • Wyższa rozdzielczość ekranu: Panel 1.5K (447 ppi) jest minimalnie ostrzejszy niż ten w POCO, oferując przy tym świetną jasność.

8.8Expert Score
POCO F8 Pro to telefon wybitny, ale…
nie dla każdego i nie w tej cenie.

W kwocie startowej 2099 zł jego wady (szczególnie w aparatach) są trudne do zaakceptowania, gdy na rynku jest tańszy i bardziej zbalansowany Xiaomi 15T (1849 zł) czy kompletny Samsung S25 FE. POCO F8 Pro wygrywa z nimi tylko w jednej kategorii: surowej mocy i baterii.

Jeżeli jesteś graczem, power-userem, dla którego liczy się każda minuta na ekranie (SoT) i każdy punkt w AnTuTu – bierz go w ciemno. W każdym innym przypadku: poczekaj na promocję. Gdy cena tego modelu spadnie w okolice 1700–1800 zł, stanie się on absolutnym królem opłacalności, a jego wady przestaną mieć znaczenie. Na ten moment – to propozycja dla świadomych użytkowników o konkretnych wymaganiach.

Dajcie znać w komentarzach, czy wolicie czystą moc POCO, czy jednak stawiacie na fotograficzną wszechstronność Samsunga! Który model wziąć na warsztat w kolejnym teście?
Wyświetlacz
9
Wydajność
9
Bateria
9
Kamera
8.5
Gaming
9
Łączność
8.5

POCO F8 PRO 12/256 GB Czarny
2039,00 zł
Ceneo.pl
Najwyższa cena w tym sklepie
2818,00 zł Ceneo.pl
2025-12-30
Najniższa cena w tym sklepie
2039,00 zł Ceneo.pl
2026-01-22
Aktualna cena
2039,00 zł Ceneo.pl
2026-01-21
Od 2025-12-02

  1. Jaki procesor napędza POCO F8 Pro?

    Sercem smartfona jest topowy układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite wykonany w litografii 3 nm. Zapewnia on wydajność przewyższającą większość konkurencji w tej półce cenowej.

  2. Czy POCO F8 Pro się przegrzewa?

    Tak, pod dużym i długotrwałym obciążeniem (np. gry, benchmarki) aluminiowa ramka staje się wyczuwalnie gorąca, a system stosuje agresywny throttling, obniżając wydajność nawet do 50% po około 10 minutach.

  3. Jak działa system i nakładka w POCO F8 Pro?

    Telefon działa pod kontrolą Androida 16 z nakładką HyperOS 3. System jest bardzo stabilny, a animacje płynne. Nowością jest funkcja „Hyper Island” wokół kamery selfie.

  4. Jak długo POCO F8 Pro będzie wspierany aktualizacjami?

    Xiaomi deklaruje 4 duże aktualizacje systemu Android oraz 6 lat wsparcia poprawkami bezpieczeństwa.

  5. Jakie parametry ma wyświetlacz w POCO F8 Pro?

    To panel OLED o przekątnej 6,59 cala, z odświeżaniem 120 Hz (bez technologii LTPO). Wyróżnia go bardzo wysoka jasność, realnie przekraczająca 1000 nitów w trybie automatycznym.

  6. Jaka jest pojemność baterii?

    POCO F8 Pro posiada ogniwo o imponującej pojemności 6210 mAh, wykonane w technologii krzemowo-węglowej.

  7. Ile czasu POCO F8 Pro wytrzymuje na jednym ładowaniu?

    W naszych testach telefon osiągnął wynik ponad 17,5 godziny. W praktyce oznacza to, że nawet przy intensywnym użytkowaniu wytrzymuje 1,5 do 2 dni.

  8. Jak szybko ładuje się bateria POCO F8 Pro?

    Dzięki technologii 100W HyperCharge, ładowanie od 0 do 100% zajmuje około 39 minut.

  9. Czy w zestawie znajduje się ładowarka?

    Niestety nie. W wersji europejskiej (EU) w pudełku nie znajdziemy kostki ładującej, jedynie kabel USB.

  10. Czy POCO F8 Pro obsługuje ładowanie bezprzewodowe?

    Nie, POCO F8 Pro nie posiada funkcji ładowania indukcyjnego, co jest jednym z jego braków względem konkurencji (np. Samsunga S25 FE).

  11. Jaki jest główny aparat w POCO F8 Pro?

    Główny moduł to 50 MP sensor OmniVision OVX8000 z optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Robi bardzo dobre zdjęcia w dzień i poprawne w nocy.

  12. Czy POCO F8 Pro posiada teleobiektyw?

    Tak, nowością w tym modelu jest dedykowany teleobiektyw 50 MP z przybliżeniem optycznym 2.5x.

  13. Czy szeroki kąt jest dobrej jakości?

    To najsłabszy punkt aparatu. Sensor ma tylko 8 MP, brak mu autofocusa, a zdjęcia są wyraźnie gorszej jakości (mniej detali, węższa rozpiętość tonalna) niż z głównego obiektywu.

  14. Czy przednia kamera ma autofocus?

    Nie, kamera selfie 20 MP posiada stałą ostrość (fixed focus), co utrudnia zrobienie idealnie ostrego zdjęcia z bliska lub daleka.

  15. Jaką jakość wideo oferuje POCO F8 Pro?

    Główny aparat nagrywa w 4K przy 60 kl./s ze świetną stabilizacją. Niestety, ultraszeroki kąt jest ograniczony do rozdzielczości 1080p.

  16. Czy POCO F8 Pro jest wodoszczelny?

    Tak, smartfon posiada pełny certyfikat IP68, co oznacza odporność na zanurzenie w wodzie (do 1,5m przez 30 min).

  17. Z jakich materiałów wykonana jest obudowa POCO F8 Pro?

    Telefon ma aluminiową ramkę oraz szklane plecki. Wersja „Titanium Silver” ma matowe wykończenie, które nie zbiera odcisków palców.

  18. Czy POCO F8 Pro posiada złącze słuchawkowe mini-jack?

    Nie, w tym modelu nie ma wejścia 3.5mm.

  19. Ile kosztuje POCO F8 Pro?

    Cena startowa za wariant 12/256 GB wynosi 2099 zł.

  20. Dla kogo jest POCO F8 Pro?

    To idealny wybór dla graczy i power-userów, dla których priorytetem jest maksymalna wydajność i bardzo długi czas pracy na baterii, a jakość zdjęć z szerokiego kąta czy ładowanie bezprzewodowe są drugoplanowe.

Specjalista ds. sprzętu komputerowego i technologii mobilnych.

Od 20 lat łączę pasję do technologii, która narodziła się w dzieciństwie, z praktyczną, pogłębioną wiedzą. Moim celem jest demistyfikacja skomplikowanych zagadnień i dostarczanie rzetelnych, sprawdzonych informacji.

Moje kluczowe obszary ekspertyzy:

  • Doświadczenie: Projektowanie i budowa customowych stacji roboczych i gamingowych. Posiadam praktyczne doświadczenie w doborze komponentów (CPU, GPU, RAM, SSD) w celu osiągnięcia maksymalnej wydajności w określonym budżecie.
  • Ekspertyza: Zaawansowana personalizacja urządzeń z systemem Android poprzez instalację i konfigurację custom ROM-ów, co pozwala na poprawę ich wydajności, bezpieczeństwa i funkcjonalności.
  • Wiarygodność: Zawsze rekomenduję rozwiązania, które sam przetestowałem i których jestem pewien. Chętnie dzielę się wiedzą i doradzam w wyborze optymalnych rozwiązań w zakresie sprzętu, oprogramowania i gamingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Recenzja Xiaomi Poco F8 Pro testy baterii testy aparatu wydajnosci porownanie

    Xiaomi POCO F8 Pro: Recenzja. Czy to ma sens?

    Testowałem w życiu setki smartfonów i pamiętam czasy, gdy marka POCO wchodziła na rynek, wywracając stolik z napisem „cena/jakość”. Dziś patrzę na pudełko z modelem POCO F8 Pro i widzę cenę 2099 zł. To już nie są „grosze”. To terytorium, na którym panuje krwawa walka. Z jednej strony mamy wewnętrzną konkurencję w postaci świetnie wycenionego…

    /

  • Recenzja Realme GT 8 Pro test smartphona Realme GT 8 Pro testy baterii aparatu benchmari wydajnosci

    Realme GT 8 Pro – Recenzja flagowca. Hit czy kit?

    Jeszcze kilka lat temu seria GT była synonimem “zabójcy flagowców”. Tani plastik, potężny procesor i cena, która sprawiała, że prezesi Samsunga budzili się z krzykiem. Ale te czasy minęły. Realme GT 8 Pro wjeżdża na rynek z ceną przekraczającą 4000 złotych, celując prosto w segment ultra-premium. Kiedy wyciągnąłem go z pudełka, poczułem ten sam ciężar…

    /