POCO F8 Ultra – Opinia po 2 tygodniach testów.

POCO F8 Ultra – Opinia po 2 tygodniach testów.

Gdy wyciągałem POCO F8 Ultra z pudełka, miałem w głowie jedno pytanie, które pewnie męczy też Ciebie: czy w 2025 roku, kiedy flagowce kosztują grubo ponad 4000, a nawet 5000 złotych, smartfon za niecałe 2700 zł może zaoferować to samo „doświadczenie premium”? To nie jest retoryczne pytanie. Rynek stanął na głowie. Z jednej strony mamy potężnego OnePlus 15, który kosztuje abstrakcyjne 4399 zł, oferując absolutnie topowe parametry. Z drugiej strony, w tym samym segmencie cenowym co POCO, czai się bratobójczy rywal – Xiaomi 15T Pro, wyceniony na 2627 zł.

Sytuacja jest napięta. Jeszcze kilka lat temu seria F była synonimem kompromisu – dostawałeś topowy procesor, ale ekran był „taki sobie”, a aparat nadawał się co najwyżej do skanowania kodów QR. Dziś POCO F8 Ultra wjeżdża na rynek z napisem „Ultra” w nazwie i – co ważniejsze – z tym samym procesorem Snapdragon 8 Elite Gen 5, który napędza najdroższe konstrukcje konkurencji. Patrzę na cenę 2699 zł i zastanawiam się, gdzie jest haczyk. Czy to kwestia plastiku zamiast tytanu? A może oszczędzono na ekranie lub oprogramowaniu?

Dylemat zakupowy jest realny. Masz w kieszeni niespełna 3000 złotych. Możesz kupić Xiaomi 15T Pro z genialnymi aparatami Leica, ale procesorem MediaTek, do którego niektórzy wciąż mają irracjonalny uraz. Możesz dołożyć drugie tyle do OnePlusa, żeby mieć „święty spokój” i ładowanie bezprzewodowe najwyższej klasy. Albo możesz zaryzykować z POCO. Przez ostatnie dwa tygodnie katowałem ten telefon – od benchmarków, przez sesje zdjęciowe w deszczu, aż po maratony na Netfliksie. I powiem Ci jedno: odpowiedź na pytanie „czy warto dopłacić?” wcale nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać po lekturze samej specyfikacji.

SPECYFIKACJA

Specyfikacja techniczna

Patrząc na “papierowe” dane POCO F8 Ultra, można dostać lekkiego zawrotu głowy. To zestawienie, które jeszcze rok temu byłoby mokrym snem każdego geeka, a dziś ląduje w telefonie ze średniej półki cenowej. Najjaśniejszym punktem programu jest bez wątpienia Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5. To absolutny potwór wydajności, wykonany w litografii 3 nm, który w moich testach syntetycznych miażdżył zeszłoroczne flagowce. Fakt, że dostajemy ten układ w telefonie za 2699 zł, to policzek wymierzony w twarz konkurencji wyceniającej swoje modele na 4-5 tysięcy. Jednak specyfikacja to sztuka czytania między wierszami.

Zauważyłem, że producent musiał gdzieś znaleźć oszczędności i widać to w sekcji wyświetlacza. Mamy tu panel AMOLED 120 Hz, ale – i to spore „ale” – nie jest to technologia LTPO. Oznacza to brak płynnego, granularnego skalowania odświeżania do 1 Hz, co teoretycznie powinno negatywnie wpływać na baterię (choć o tym później, bo rzeczywistość potrafi zaskoczyć). Kolejnym punktem spornym jest zestaw aparatów. Z jednej strony mamy tu solidny główny sensor i teleobiektyw 5x, co jest ewenementem w tej klasie. Z drugiej – ultraszeroki kąt i kamera do selfie mają stały focus (fixed focus). W 2025 roku brak autofocusa w tych modułach w modelu z dopiskiem „Ultra” to lekki zgrzyt, zwłaszcza jeśli lubisz robić zdjęcia makro szerokim kątem.

Na plus zasługuje bateria. Ogniwo 6500 mAh to potęga, która w połączeniu z agresywnym zarządzaniem energią w HyperOS robi robotę. Warto też wspomnieć o wodoszczelności IP68, co w serii POCO nie zawsze było standardem, a teraz pozwala na spokojne użytkowanie telefonu w deszczu czy nawet przypadkową kąpiel w umywalce.

Kluczowe obserwacje ze specyfikacji:

  • Procesor to absolutna czołówka – Snapdragon 8 Elite Gen 5 w tej cenie to “game changer”.
  • Bateria 6500 mAh deklasuje większość konkurencji pod względem pojemności.
  • Teleobiektyw peryskopowy 5x to rzadkość w tym segmencie cenowym.
  • Brak LTPO w ekranie to widoczne cięcie kosztów względem pełnoprawnych flagowców.
  • Fixed focus w aparacie szerokokątnym i selfie ogranicza kreatywność (brak makro z bliska).
  • Obecność eSIM to duży krok naprzód dla serii POCO, szczególnie dla podróżujących.

Specyfikacja techniczna vs konkurencja

Tabela 1: Szczegółowe porównanie specyfikacji
CechaPOCO F8 UltraOnePlus 15Xiaomi 15T Pro
Cena (w dniu testu)2699 zł (12/256GB)4399 zł (16/512GB)2627 zł (12/512GB)
Wymiary i Waga163.3 x 77.8 x 7.9 mm, 218 g161.4 x 76.7 x 8.1 mm, 211 g162.7 x 77.9 x 8.0 mm, 210 g
Ekran6.9″ AMOLED, 120Hz (non-LTPO), 1200 x 2608 px6.78″ LTPO AMOLED, 165Hz, 1272 x 2772 px6.83″ AMOLED, 144Hz, 1280 x 2772 px
Procesor (SoC)Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm)Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm)MediaTek Dimensity 9400+ (3 nm)
Pamięć RAM / DaneLPDDR5X / UFS 4.1LPDDR5X / UFS 4.1LPDDR5X / UFS 4.1
Bateria i Ładowanie6500 mAh, 100W Wired, 50W Wireless7300 mAh, 120W Wired, 50W Wireless5500 mAh, 90W Wired, 50W Wireless
Aparaty (Tył)50MP Main (1/1.3″) + 50MP Tele 5x + 50MP UW50MP Main (1/1.56″) + 50MP Tele 3.5x + 50MP UW (AF)50MP Main (1/1.31″) + 50MP Tele 5x + 12MP UW
ŁącznośćWi-Fi 7, BT 5.4, NFC, IR BlasterWi-Fi 7, BT 6.0, NFC, IR BlasterWi-Fi 7, BT 6.0, NFC, IR Blaster
Wodoszczelność (IP)IP68IP68 / IP69KIP68

Zawartość pudełka

Tutaj czeka nas pierwsze zderzenie z nową, “ekologiczną” rzeczywistością, która dotarła do europejskich dystrybucji POCO. Pudełko jest podejrzanie płaskie, co dla wprawnego oka oznacza jedno – brak ładowarki. To spora zmiana względem poprzednich lat, gdzie ładowarka była standardem.

W zestawie, który testowałem, znalazłem:

  • Sam telefon POCO F8 Ultra z fabrycznie naklejoną folią ochronną na ekran (miły dodatek, choć rysuje się od samego patrzenia).
  • Kabel USB-A do USB-C (solidny, gruby, obsługujący szybkie ładowanie).
  • Etui ochronne wykonane z TPU w kolorze grafitowym – jest całkiem przyzwoite, matowe i nie zbiera odcisków palców tak jak tanie, przezroczyste “silikony”.
  • Kluczyk do tacki SIM i papierologia.

Brak kostki 100W w zestawie to minus, zwłaszcza że POCO korzysta z własnego standardu HyperCharge. Jeśli nie masz starej ładowarki Xiaomi, będziesz musiał doliczyć ok. 100-150 zł do ceny telefonu, żeby wykorzystać jego pełny potencjał.

DESIGN I JAKOŚĆ WYKONANIA

Materiały i ergonomia

Pierwszy kontakt z POCO F8 Ultra to spore zaskoczenie – i to pozytywne. Testowałem wariant z pleckami wykończonymi “nanotechnologicznym materiałem”, który w dotyku i wyglądzie przypomina dżins lub bardzo gęstą tkaninę. To genialne posunięcie. Po pierwsze, telefon w ogóle nie zbiera odcisków palców. Możesz go używać po zjedzeniu tłustej pizzy (nie polecam, ale możesz) i nadal będzie wyglądał czysto. Po drugie, chwyt jest niesamowicie pewny. W dobie śliskich, szklanych mydelniczek, POCO leży w dłoni jak przyklejony.

Nie da się jednak ukryć, że jest to “kawał kloca”. Waży 218 gramów i to czuć. Choć wyważenie jest poprawne – góra z wyspą aparatów nie przeważa drastycznie nad dołem – to po dłuższej rozmowie nadgarstek może dać o sobie znać. Ramka jest aluminiowa, wykończona satynowo, co dodaje konstrukcji sztywności i poczucia solidności. Nie ma tu mowy o trzeszczeniu czy uginaniu się obudowy. Wyspa aparatów jest olbrzymia i mocno wystaje, co sprawia, że telefon buja się na blacie, jeśli nie ubierzemy go w etui.

Kluczowe wrażenia z budowy:

  • Dżinsowa faktura plecków to strzał w dziesiątkę – zero smug, świetny chwyt.
  • Waga 218 g jest odczuwalna, to telefon dla fanów dużych konstrukcji.
  • Aluminiowa ramka jest przyjemnie chłodna w dotyku i dobrze wyprofilowana.
  • Wyspa aparatów jest masywna i stylistycznie nawiązuje do “poważnych” sprzętów fotograficznych.
  • Przyciski mają wyraźny, twardy skok – nic nie lata luźno.

Wodoszczelność i porty

W końcu POCO dorosło do standardów, które we flagowcach są oczywistością. Mamy tu pełne IP68, co w teorii pozwala na zanurzenie do 1,5 metra na 30 minut. W praktyce oznacza to, że nie musisz panikować, gdy wpadnie Ci do kałuży albo zalejesz go kawą. Warto jednak zauważyć, że konkurencja idzie o krok dalej – OnePlus 15 chwali się normą IP69K (odporność na myjki ciśnieniowe), a Xiaomi 15T Pro deklaruje wodoszczelność aż do 3 metrów. POCO jest więc bezpieczne, ale nie “pancerne”.

Na dolnej krawędzi znajdziemy port USB-C. Producent deklaruje standard USB 3.2, co jest miłą odmianą po latach stosowania wolnego USB 2.0. Przesyłanie dużych plików wideo (a przy nagrywaniu 8K będą one ogromne) trwa teraz chwilę, a nie wieczność. Nie zabrakło też uwielbianego przez fanów marki diody podczerwieni (IR Blaster) na górnej krawędzi – wciąż możesz sterować klimatyzacją czy telewizorem w pubie. Co istotne, F8 Ultra obsługuje wreszcie eSIM, co w połączeniu z tacką na fizyczne nano-SIM daje dużą elastyczność w podróży.

WYŚWIETLACZ I GŁOŚNIKI

Jasność i parametry ekranu

Ekran w POCO F8 Ultra to gigantyczne 6,9 cala. Rozdzielczość 1200 x 2608 pikseli jest nieco niższa niż standardowe 1440p (QHD+), które widywaliśmy w poprzednich modelach czy u konkurencji, ale przy normalnym użytkowaniu ostrość jest absolutnie wystarczająca. Tekst jest jak żyleta, a multimedia wyglądają świetnie.

Najwięcej kontrowersji budzi jasność. Marketingowe 3500 nitów (peak) brzmi dumnie, ale w moich pomiarach, przy typowym użytkowaniu w trybie automatycznym w jasny dzień, uzyskałem solidne 1077 nitów. To bardzo dobry wynik, zapewniający czytelność w słońcu, ale OnePlus 15 czy Xiaomi 15T Pro potrafią wykrzesać z siebie o 200-300 nitów więcej w trybie HBM (High Brightness Mode).

Kwestia PWM (migotania) została potraktowana poważnie – przyciemnianie 3840 Hz (wg specyfikacji niektórych źródeł, choć testy wskazują na bezpieczne 2560-3840 Hz) sprawia, że nawet przy minimalnej jasności oczy nie męczą się tak szybko.

Parametry w pigułce:

  • 6.9 cala to ogromna przestrzeń robocza, idealna do gier i filmów.
  • Brak LTPO boli – ekran pracuje sztywno w 60 Hz lub 120 Hz, bez stanów pośrednich.
  • Widoczność w słońcu jest bardzo dobra, choć nie rekordowa w tej klasie.
  • Obsługa Dolby Vision i HDR10+ działa bezbłędnie na Netflixie i YouTube.

Audio i multimedia

Tutaj POCO wyciąga asa z rękawa. System głośników 2.1, stworzony we współpracy z Bose, to nie jest tylko marketingowa naklejka. Mamy tu dwa standardowe głośniki stereo oraz dodatkowy, większy przetwornik pełniący rolę mini-woofera. Efekt? Dźwięk jest mięsisty, pełny i zaskakująco głośny -26.0 LUFS.

To jeden z najlepiej grających telefonów, jakie miałem w rękach w tym roku. Scena jest szeroka, a separacja instrumentów – jak na smartfon – imponująca. Dolby Atmos jest włączone domyślnie i faktycznie poszerza przestrzeń dźwiękową.

Wrażenia audio:

  • System 2.1 z “wooferem” daje namiastkę basu, której brakuje konkurencji.
  • Głośność jest wystarczająca, by nagłośnić małą imprezę w kuchni.
  • Współpraca z Bose przyniosła słyszalne efekty w czystości brzmienia.
  • Na słuchawkach Bluetooth (testowane z kodekiem LDAC i LHDC) jakość jest wzorowa, brak zakłóceń.

WYDAJNOŚĆ, SYSTEM I BATERIA

Korzystanie z POCO F8 Ultra na co dzień daje poczucie obcowania z technologią, która wyprzedza potrzeby użytkownika. Nawet podczas prozaicznego przeglądania Instagrama czy nawigowania po systemie czuć, że pod obudową drzemie gigantyczny zapas mocy obliczeniowej, zapewniający idealną płynność. Snapdragon 8 Elite Gen 5 to układ, który w teorii nie ma prawa złapać zadyszki i w praktyce… zazwyczaj tego nie robi. Aplikacje otwierają się w mgnieniu oka, przełączanie się między montażem rolki w CapCut a oglądaniem YouTube’a w oknie to czysta poezja. Nie ma tu mowy o klatkowaniu interfejsu, które czasem zdarzało się w starszych modelach na MIUI.

Jednak “na co dzień” to jedno, a ekstremalne obciążenie to drugie. Zauważyłem, że POCO bardzo agresywnie zarządza zasobami. W typowych scenariuszach jest chłodny i szybki, ale gdy tylko wrzucimy go na głęboką wodę benchmarków lub gier AAA, zaczyna dziać się magia – niestety, nie zawsze ta dobra.

Moc obliczeniowa: Benchmarki

Mamy tu do czynienia z absolutną czołówką. Snapdragon 8 Elite Gen 5 (wykonany w procesie 3 nm) w połączeniu z pamięcią UFS 4.1 sprawia, że w suchych liczbach POCO F8 Ultra nokautuje większość konkurencji w swojej cenie i bez kompleksów staje w szranki z dwukrotnie droższym OnePlusem 15.

W moich testach syntetycznych procesor wykręcał kosmiczne wyniki. W Geekbench 6 wynik wielordzeniowy na poziomie prawie 11 tysięcy punktów to terytorium zarezerwowane dotąd dla najdroższych flagowców. Dla porównania, Xiaomi 15T Pro z układem Dimensity 9400+ zostaje w tyle, zwłaszcza w wydajności jednego rdzenia. Jeśli montujesz wideo 4K na telefonie lub grasz w Genshin Impact na maksymalnych ustawieniach, ten zapas mocy jest odczuwalny – klatkarz jest stabilny jak skała… przynajmniej przez pierwsze kilkanaście minut.

Tabela 2: Wyniki Benchmarków i Kultura Pracy
Benchmark / TestPOCO F8 UltraOnePlus 15Xiaomi 15T Pro
AnTuTu v10 (Total)2 720 760 pkt2 790 237 pkt2 683 380 pkt
Geekbench 6 (Single-Core)3636 pkt3618 pkt2731 pkt
Geekbench 6 (Multi-Core)10 876 pkt11 062 pkt8135 pkt
3DMark Wild Life Extreme6864 pkt7370 pkt5887 pkt
Stabilność (Stress Test)CPU: <30% / GPU: 60%CPU: Stabilny / GPU: 60%CPU: 60% / GPU: 61%

Kultura pracy i throttling

Tutaj dochodzimy do największej wady POCO F8 Ultra. O ile w krótkich zrywach telefon jest demonem prędkości, o tyle na dłuższą metę dostaje zadyszki szybciej niż astmatyk na Rysach. System chłodzenia po prostu nie nadąża za Snapdragonem 8 Elite Gen 5.

Podczas testów obciążeniowych (CPU Throttling Test) zaobserwowałem bardzo niepokojące zjawisko. Przez pierwsze 20 minut wydajność spada stopniowo do około 60%, co jest jeszcze akceptowalne. Jednak zaraz potem następuje drastyczny zjazd poniżej 30% wydajności maksymalnej, a wykres zaczyna przypominać grzebień – procesor rozpaczliwie próbuje wrócić na wysokie obroty, by po sekundzie zostać zdławionym przez temperaturę.

Kluczowe obserwacje dotyczące temperatury:

  • Gorąca obudowa: W najcieplejszym punkcie (przy wyspie aparatów) zmierzyłem aż 58°C! To temperatura, która jest już niekomfortowa dla dłoni, a wręcz niebezpieczna przy dłuższym kontakcie.
  • Gry: W Call of Duty Mobile czy Genshin Impact po ok. 30 minutach grania ramka staje się bardzo ciepła, choć – co ciekawe – GPU utrzymuje stabilność lepiej niż CPU (60% w 3DMark), więc klatkarz w grach nie spada tak drastycznie jak moc obliczeniowa w testach procesora.
  • Porównanie: OnePlus 15 przy tym samym procesorze zachowuje się znacznie kulturalniej, a Xiaomi 15T Pro, mimo że też się grzeje, nie zalicza tak dramatycznych spadków wydajności CPU.

System i nakładka

Android i funkcje AI

POCO F8 Ultra pracuje pod kontrolą najnowszego Androida 16 z nakładką HyperOS 3.0. To duży krok naprzód. System jest dojrzały, animacje są płynne (wreszcie!), a “cukierkowatość” MIUI została nieco stonowana na rzecz bardziej minimalistycznego designu. Największą nowością wizualną jest “Hyper Island” – tak, to bezczelna kopia Dynamic Island z iPhone’a, ale… działa. Wyświetla status nagrywania, minutnik czy okładkę albumu wokół aparatu do selfie.

Funkcje AI, zebrane pod szyldem “HyperAI”, to mieszanka użyteczności i marketingu:

  • Hyper Connect: To absolutny hit. Możesz przesyłać pliki między POCO a… iPhonem czy Makiem. W moich testach działało to zaskakująco sprawnie – telefon “widzi” urządzenia Apple i pozwala na szybką wymianę danych. To game-changer dla osób żyjących w ekosystemowym rozkroku.
  • Napisy na żywo i transkrypcja: Działa poprawnie, choć polski język wciąż bywa wyzwaniem dla algorytmów przy szybkim mówieniu.
  • Edycja tekstu: AI potrafi przeredagować maila lub notatkę, ale umówmy się – ChatGPT robi to wciąż lepiej.

Wsparcie aktualizacjami

Xiaomi (właściciel marki POCO) obiecuje dla tego modelu 4 duże aktualizacje systemu Android oraz 6 lat poprawek bezpieczeństwa.

  • POCO F8 Ultra: 4 lata OS / 6 lat security. To bardzo solidny standard, dający spokój na długo.
  • OnePlus 15: Oferuje ten sam schemat (4/6), więc tutaj remis.
  • Samsung (np. seria S): Często oferuje już 7 lat wsparcia, więc POCO wciąż jest krok za liderem, ale w cenie poniżej 3000 zł trudno na to narzekać.

Różnice w oprogramowaniu:

  • Ekosystem: POCO z Hyper Connect otwiera się na Apple, co jest unikatem. Konkurencja zazwyczaj zamyka się we własnym rezerwacie.
  • Bloatware: Niestety, POCO wciąż ma tendencję do preinstalowania śmieciowych gier i aplikacji (Booking, LinkedIn, jakieś dziwne puzzle). W OnePlusie czy Samsungu jest tego znacznie mniej.
  • Reklamy: W moim egzemplarzu testowym były one ograniczone, ale wciąż można natrafić na “propozycje” w aplikacjach systemowych, co we flagowcu nie powinno mieć miejsca.

Bateria i ładowanie

Czas pracy (SoT)

Bateria o pojemności 6500 mAh to jeden z najmocniejszych punktów tego smartfona. W świecie, gdzie 5000 mAh to standard, POCO daje nam potężny zapas energii. W moich testach (mieszany cykl: LTE/Wi-Fi, 120Hz, social media, trochę YouTube’a, zdjęcia) uzyskiwałem regularnie realny czas pracy na poziomie 18 godzin i 52 minut.

Co to oznacza w praktyce? Półtora, a czasem nawet dwa dni pracy bez ładowarki są w zasięgu ręki.

  • OnePlus 15: Z baterią 7300 mAh jest niekwestionowanym królem (ponad 23h), deklasując POCO.
  • Xiaomi 15T Pro: Z ogniwem 5500 mAh wypada wyraźnie słabiej (ok. 16,5h), więc POCO wygrywa ten pojedynek z bezpiecznym zapasem.

Szybkość ładowania

POCO F8 Ultra obsługuje ładowanie przewodowe 100W oraz bezprzewodowe 50W. To świetne parametry, ale jest pewien “haczyk”. W zestawie (w Europie) nie ma ładowarki, a testy z użyciem kostek 120W Xiaomi oraz uniwersalnych PD 100W pokazały ciekawą charakterystykę.

  • Pierwsze 15 minut: To istny sprint – bateria ładuje się do 78%. To genialny wynik, ratujący życie przed wyjściem z domu.
  • Końcówka: Ostatnie procenty “wchodzą” bardzo wolno. Pełne naładowanie do “prawdziwych 100%” zajęło mi około godziny. To długo jak na deklarowane 100W, co sugeruje, że algorytmy chroniące baterię są bardzo ostrożne (może to i dobrze, biorąc pod uwagę temperatury).
  • Temperatura: Podczas szybkiego ładowania telefon robi się ciepły, ale nie parzy tak, jak podczas benchmarków.

Bateria i ładowanie

Tabela 3: Bateria, Czas Pracy i Ładowanie
ParametrPOCO F8 UltraOnePlus 15Xiaomi 15T Pro
Pojemność baterii6500 mAh7300 mAh5500 mAh
Realny czas pracy18:52h23:07h16:24h
Ładowanie 0-100% (Przewodowe)~60 min~41 min~36 min
Ładowanie po 15 min78%50%50%
Ładowanie bezprzewodowe50W50W (AirVOOC)50W
Ładowanie zwrotne22.5W (Przewodowe) / Wireless10W Wireless / 5W WiredWireless

APARATY I WIDEO

Test aparatów

Filozofia fotograficzna POCO F8 Ultra to klasyczny przykład strategii „wszystko na jedną kartę”, a w zasadzie na dwie. Producent postawił na potężny zestaw głównego aparatu i teleobiektywu, celując w entuzjastów fotografii mobilnej, którzy szukają plastycznego obrazu i dużego przybliżenia. To nie jest telefon “do wszystkiego” jak OnePlus 15, który dba o każdy detal (autofocus w każdym oczku). POCO to raczej narzędzie dla świadomego użytkownika, który wie, że główna matryca zrobi genialne zdjęcie na Instagram, a teleobiektyw 5x pozwoli ustrzelić detal architektury, ale jednocześnie wybaczy brak makro w szerokim kącie.

Mocne strony to bez wątpienia plastyka obrazu z dużej matrycy głównej i użyteczny zakres zoomu. Słabe? Archaiczne podejście do aparatu ultraszerokokątnego i selfie – brak autofocusa w modelu z dopiskiem “Ultra” w 2025 roku to bolesna oszczędność, która odróżnia ten telefon od pełnoprawnych flagowców.

Specyfikacja sprzętowa

Sercem układu jest sensor OmniVision Light Fusion 950 o rozmiarze 1/1.31″. To duża płytka, zapewniająca naturalne rozmycie tła i świetną pracę w nocy. Piksele mają rozmiar 1.2µm, co po łączeniu (binning) daje nam bardzo czułą powierzchnię. Optyka o jasności f/1.7 ze stabilizacją OIS dopełnia obrazu flagowca.

Teleobiektyw to peryskopowa konstrukcja z sensorem Samsung JN5 (50 MP) i przybliżeniem optycznym 5x. To znacznie więcej niż standardowe 3x u konkurencji, co daje “snajperskie” możliwości.

Niestety, czar pryska przy pozostałych modułach. Ultraszeroki kąt, mimo dumnych 50 MP, ma stałą ostrość (Fixed Focus), co eliminuje go z fotografii makro. Podobnie kamera selfie – 32 MP brzmi dobrze, ale brak AF oznacza, że musisz trzymać telefon w idealnej odległości, by twarz była ostra jak żyleta.

Porównanie aparatów

Tabela 4: Porównanie systemów aparatów
ObiektywPOCO F8 UltraOnePlus 15Xiaomi 15T Pro
Główny (Wide)50 MP, 1/1.31″, f/1.7, OIS50 MP, 1/1.56″, f/1.8, OIS50 MP, 1/1.31″, f/1.6, OIS
Ultraszeroki (UW)50 MP, f/2.4, Fixed Focus50 MP, f/2.0, AF12 MP, f/2.2, Fixed Focus
Teleobiektyw50 MP, 5x Zoom (115mm), f/3.0, OIS50 MP, 3.5x Zoom (80mm), f/2.8, OIS50 MP, 5x Zoom (115mm), f/3.0, OIS
Selfie32 MP, f/2.2, Fixed Focus32 MP, f/2.4, AF32 MP, f/2.2, Fixed Focus

Główny obiektyw

Jakość zdjęć w dzień

Główna jednostka POCO F8 Ultra w dobrych warunkach oświetleniowych produkuje obrazy, które można określić jednym słowem: “soczyste”. Xiaomi (i POCO) odrobiło lekcję z kolorystyki.

  • Kolory: Są żywe, lekko podbite, ale nie wpadają w cukierkowatość znaną z dawnych Samsungów. Niebo jest błękitne, a trawa zielona, a nie neonowa.
  • HDR: Działa agresywnie, ale skutecznie. Nawet przy zdjęciach pod słońce, cienie są dobrze wyciągnięte, a przepalenia na niebie rzadkie.
  • Detale: 12.5 MP (po binningu) jest ostre, z naturalną strukturą. Nie widać tu nadmiernego wyostrzania programowego, które tworzyłoby białe obwódki wokół krawędzi.
  • Rozpiętość tonalna: Sensor Light Fusion 950 pokazuje tu pazur, rejestrując ogromną ilość informacji w jasnych i ciemnych partiach kadru.

Zdjęcia nocne

Gdy gaśnie światło, POCO F8 Ultra nie składa broni. Duża matryca zbiera mnóstwo światła, co przekłada się na niski poziom szumów. Tryb nocny aktywuje się automatycznie i działa dyskretnie – nie robi z nocy dnia, zachowując klimat scenerii. Balans bieli jest zazwyczaj trafny, choć w świetle sodowych latarni potrafi wpaść w lekką żółć. W porównaniu do Xiaomi 15T Pro (ten sam sensor) wyniki są bliźniacze, ale OnePlus 15 z mniejszą matrycą musi nadrabiać softem, co czasem widać w postaci “akwarelowych” detali.

Pozostałe obiektywy

Szeroki kąt i Makro

Tutaj mam największy żal do inżynierów POCO. 50 MP w ultraszerokim kącie brzmi dumnie, ale brak autofocusa to zmarnowany potencjał.

  • Ostrość: Jest ustawiona na nieskończoność. Krajobrazy wyjdą świetnie, ostre od brzegu do brzegu, ale zapomnij o artystycznych zbliżeniach kwiatków z perspektywy żaby.
  • Makro: Przez brak AF w szerokim kącie, tryb makro realizowany jest… cyfrowo lub z użyciem teleobiektywu (z odległości ok. 30 cm), co nie daje tak spektakularnych efektów jak dedykowany tryb makro w OnePlusie 15.

Zoom i portrety

Teleobiektyw 5x to gwiazda tego show.

  • Charakter: Peryskopowa konstrukcja daje piękną kompresję tła. Portrety robione z kilku metrów wyglądają profesjonalnie, z naturalnym bokeh, którego nie musi generować algorytm.
  • Stabilność: OIS trzyma kadr w ryzach, nawet przy 5-krotnym zbliżeniu obraz w wizjerze nie “pływa”.
  • Porównanie: OnePlus 15 ma zoom 3.5x, co jest wygodniejsze w pomieszczeniach, ale POCO wygrywa, gdy chcemy ustrzelić detal na budynku czy zwierzę w parku. Xiaomi 15T Pro ma ten sam moduł, więc tutaj ogłaszam remis.

Wideo i selfie

Możliwości wideo

POCO F8 Ultra to solidna maszyna do nagrywania, choć z pewnymi ograniczeniami.

  • Rozdzielczość: Mamy tu 8K w 30 kl./s (główny obiektyw) oraz 4K w 60 kl./s we wszystkich tylnych kamerach. To duży plus, bo można przełączać się między obiektywami w 4K (choć płynność przełączania mogłaby być lepsza).
  • Dolby Vision: Działa, ale tylko na głównej kamerze w 4K 30 kl./s. Daje to świetną rozpiętość tonalną na kompatybilnych ekranach.
  • Stabilizacja: OIS w głównym i teleobiektywie współpracuje z EIS. Przy chodzeniu obraz jest płynny, choć przy 5x zoomie widać mikro-drgania.
  • Wada: Wideo z ultraszerokiego kąta w nocy jest bardzo miękkie i zaszumione – tutaj fizyki (ciemniejsza przysłona f/2.4) nie oszukasz.

Przednia kamera

Selfie to poprawny standard. 32 MP daje dużo detali, ale brak autofocusa oznacza, że musisz “trafić” w głębię ostrości.

  • Jakość: Kolory skóry są naturalne, HDR dobrze radzi sobie z jasnym tłem za głową.
  • Wideo: 4K 30 kl./s to maksimum. Vlogerzy mogą narzekać na brak 4K60 z przodu, co oferuje konkurencja (np. OnePlus 15).
  • Crop: Domyślnie aparat robi zdjęcia w węższym kadrze (crop), a pełne pole widzenia (0.7x) trzeba wymusić ręcznie lub poczekać, aż telefon wykryje drugą osobę w kadrze.

PODSUMOWANIE

POCO F8 Ultra to smartfon pełen sprzeczności, który jak żaden inny w tym roku definiuje pojęcie „sztuki kompromisu”.c Po dwóch tygodniach testów mam wrażenie, że inżynierowie Xiaomi usiedli przy stole z dwiema listami: „Co kocha przeciętny geek” i „Gdzie możemy zaoszczędzić, żeby nikt nie zauważył”. I wiecie co? W większości przypadków im się udało, choć nie obyło się bez ofiar.

Z jednej strony otrzymujemy potwora wydajności. Snapdragon 8 Elite Gen 5 w cenie poniżej 2700 złotych to ewenement. Do tego dochodzi bateria o pojemności 6500 mAh, która pozwala zapomnieć o powerbanku, oraz teleobiektyw 5x, który zazwyczaj zarezerwowany jest dla smartfonów kosztujących tyle, co używany samochód. To cechy, które sprawiają, że F8 Ultra jest urządzeniem niezwykle kuszącym, wręcz bezkonkurencyjnym w kategorii „cena do jakości”.

Z drugiej strony, dopisek „Ultra” jest tu nieco na wyrost, jeśli spojrzymy na kulturę pracy czy finezję wykonania niektórych elementów. Telefon grzeje się pod obciążeniem niemiłosiernie, a throttling zabija wydajność w dłuższych sesjach gamingowych. Brak technologii LTPO w ekranie w 2025 roku to pójście na łatwiznę, a brak autofocusa w aparacie ultraszerokokątnym i selfie to decyzja, która boli każdego, kto oczekuje wszechstronności.

POCO F8 Ultra nie jest smartfonem idealnym. Jest smartfonem celowanym. Jeśli jesteś graczem (który gra krótko ;)), fotografem szukającym zoomu, albo po prostu chcesz mieć najszybszy procesor na rynku bez wydawania fortuny – pokochasz go. Jeśli jednak szukasz urządzenia kompletnego, chłodnego i dopracowanego w każdym calu – te oszczędności mogą Cię irytować.

Zalety

  • Bezkonkurencyjna wydajność procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5 w tej cenie.
  • Genialny czas pracy na baterii (Realny czas pracy blisko 19h).
  • Świetny teleobiektyw peryskopowy 5x z dobrą stabilizacją.
  • Wysoka jakość dźwięku dzięki systemowi 2.1 (współpraca z Bose).
  • Oryginalne wykończenie plecków (faktura dżinsu) i wodoodporność IP68.
  • Bardzo szybkie ładowanie początkowe (78% w 15 minut).

Wady

  • Poważne problemy z odprowadzaniem ciepła (throttling i gorąca obudowa).
  • Brak autofocusa w aparacie ultraszerokokątnym i selfie (brak makro).
  • Ekran bez technologii LTPO (sztywne odświeżanie).
  • Brak ładowarki w zestawie (wersja EU).
  • Wolne ładowanie końcowe (ostatnie 20% trwa długo).

Alternatywy

Jeśli POCO F8 Ultra nie do końca Cię przekonuje, na rynku są dwa modele, które warto rozważyć. Jeden jest bezpośrednim rywalem cenowym, drugi to skok na głęboką wodę segmentu premium.

Xiaomi 15T Pro

To bratobójczy pojedynek, ale 15T Pro może być lepszym wyborem dla osób, które boją się “agresywności” POCO. Kosztuje podobnie (ok. 2627 zł), a oferuje inną filozofię.

  • Ekran 144Hz: Choć też nie jest to pełne LTPO, panel jest nieco płynniejszy i jaśniejszy w trybie automatycznym.
  • Kultura pracy: Procesor MediaTek Dimensity 9400+, choć minimalnie słabszy w jednym rdzeniu, jest stabilniejszy i nie zamienia telefonu w grzejnik tak szybko jak Snapdragon w POCO.
  • Szybsze ładowanie do pełna: Xiaomi 15T Pro naładujesz do 100% w 36 minut, podczas gdy POCO męczy się z końcówką przez godzinę.

OnePlus 15

Jeśli budżet Cię nie ogranicza i możesz wydać ponad 4000 zł, OnePlus 15 naprawia wszystkie błędy POCO.

  • Kompletne aparaty: Każdy obiektyw (w tym selfie i szeroki kąt) ma autofocus. To zupełnie inna liga wszechstronności foto-wideo.
  • Bateria-Monstrum: Ogniwo 7300 mAh i ogniwo krzemowo-węglowe zapewnia czasy pracy, o których POCO może tylko pomarzyć (ponad 23h SoT).
  • Ekran LTPO: Prawdziwa adaptacja odświeżania od 1 do 120 Hz, co przekłada się na lepszą energooszczędność przy statycznych obrazach.
8.8Expert Score
POCO F8 Ultra
…to porządny smartfon na miarę 2025 roku, ale nie jest to telefon dla każdego.

Moim zdaniem warto go kupić, jeśli Twoim priorytetem jest surowa moc obliczeniowa i możliwości fotograficzne głównego aparatu oraz teleobiektywu, a masz ograniczony budżet. To powrót do korzeni marki – dostajemy to, co najważniejsze, w obudowie, która może nie jest z tytanu, ale solidnie trzyma wszystko w ryzach.

Jeżeli jednak szukasz telefonu do nagrywania vlogów przednią kamerą, irytuje Cię ciepła obudowa lub potrzebujesz wszechstronnego aparatu szerokokątnego do makro – odpuść. W takim scenariuszu lepiej spojrzeć na Xiaomi 15T Pro lub dozbierać do flagowców z wyższej półki.

Dla mnie POCO F8 Ultra to “powrót Króla Opłacalności”, który zrzucił koronę tylko na chwilę, by poprawić chłodzenie (co nie do końca wyszło), ale za to wrócił z peryskopem. Za 2699 zł? Biorę to w ciemno.

A Wy co myślicie o powrocie serii F na salony? Dajcie znać w komentarzach, czy wolicie takiego “siłacza” jak POCO, czy bardziej zbalansowanego Xiaomi 15T Pro. I koniecznie napiszcie, który model chcielibyście zobaczyć w kolejnym teście!
Wyświetlacz
8
Wydajność
9
Bateria
9.5
Kamera
9
Gaming
8.5
Łączność
9

POCO F8 Ultra 12/256 GB Niebieski
2999,00 zł
Ceneo.pl
Najwyższa cena w tym sklepie
4520,00 zł Ceneo.pl
2025-12-22
Najniższa cena w tym sklepie
2699,00 zł Ceneo.pl
2025-12-25
Aktualna cena
2999,00 zł Ceneo.pl
2026-01-22
Od 2025-12-09

  1. Czy POCO F8 Ultra ma ładowarkę w zestawie?

    Nie, w europejskim zestawie sprzedażowym POCO F8 Ultra nie ma ładowarki. W płaskim pudełku znajdziesz jedynie sam smartfon, kabel USB-A do USB-C, etui ochronne z TPU oraz igłę do tacki SIM. Aby skorzystać z pełnej szybkości ładowania HyperCharge, konieczny jest oddzielny zakup kostki (koszt ok. 100–150 zł) lub posiadanie starszej ładowarki Xiaomi.

  2. Czy POCO F8 Ultra jest wodoszczelny?

    Tak, POCO F8 Ultra posiada pełny certyfikat wodoszczelności IP68. Oznacza to, że telefon jest odporny na pył oraz ciągłe zanurzenie w wodzie (teoretycznie do 1,5 metra na 30 minut). Pozwala to na bezpieczne używanie smartfona w deszczu czy przypadkowe zachlapanie, choć nie jest to standard “pancerny” (jak IP69K w OnePlus 15).

  3. Jaki procesor ma POCO F8 Ultra i czy nadaje się do gier?

    POCO F8 Ultra jest napędzany przez flagowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm), co czyni go jednym z najwydajniejszych smartfonów do gier w 2025 roku. Układ ten dorównuje wydajnością modelom kosztującym powyżej 4000 zł. Dzięki dużemu ekranowi 6,9 cala i baterii 6500 mAh urządzenie doskonale sprawdza się podczas długich sesji gamingowych.

  4. POCO F8 Ultra czy Xiaomi 15T Pro – co wybrać?

    Wybór zależy od priorytetów: POCO F8 Ultra wygrywa procesorem Snapdragon i większą baterią, natomiast Xiaomi 15T Pro oferuje lepsze aparaty Leica. POCO (ok. 2699 zł) posiada układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 i peryskopowy teleobiektyw 5x, ale ma gorszy ekran (brak LTPO). Xiaomi 15T Pro (ok. 2627 zł) korzysta z procesora MediaTek i ma bardziej zaawansowany zestaw fotograficzny, ale mniejszą baterię.

  5. Czy ekran w POCO F8 Ultra jest dobry?

    Ekran w POCO F8 Ultra to bardzo dobry panel AMOLED 120 Hz, ale ustępuje flagowcom brakiem technologii LTPO. Wyświetlacz o przekątnej 6,9 cala oferuje wysoką jasność w trybie automatycznym (zmierzone 1077 nitów) i bezpieczne dla oczu przyciemnianie PWM. Minusem jest brak płynnego skalowania odświeżania do 1 Hz, co jest standardem w droższych modelach.

  6. Czy warto kupić POCO F8 Ultra w cenie 2699 zł?

    Tak, POCO F8 Ultra jest bardzo opłacalny, jeśli zależy Ci na topowej wydajności procesora i ogromnej baterii. W cenie poniżej 3000 zł oferuje specyfikację flagowca (Snapdragon 8 Elite Gen 5, 6500 mAh, głośniki 2.1 Bose), idąc na kompromisy głównie w kwestii braku ładowarki w pudełku, braku ekranu LTPO oraz autofocusem w aparacie szerokokątnym.

  7. Czy POCO F8 Ultra się grzeje?

    Tak, POCO F8 Ultra ma tendencję do znacznego przegrzewania się pod dużym obciążeniem. Podczas testów stresowych (benchmarki) obudowa w najcieplejszym punkcie osiągnęła aż 58°C, co jest temperaturą niekomfortową dla dłoni. W grach takich jak Genshin Impact, po około 30 minutach ramka staje się bardzo ciepła, choć układ graficzny (GPU) utrzymuje stabilność lepiej niż procesor.

  8. Jak długo trzyma bateria w POCO F8 Ultra?

    Bateria o pojemności 6500 mAh pozwala na 1,5 do 2 dni pracy w cyklu mieszanym. W testach syntetycznych smartfon uzyskał wynik realny czas pracy na poziomie 18 godzin i 52 minut. Jest to wynik lepszy od Xiaomi 15T Pro, ale słabszy od OnePlusa 15 (który posiada ogniwo 7300 mAh).

  9. Czy POCO F8 Ultra ma throttling (spadki wydajności)?

    Tak, POCO F8 Ultra cierpi na bardzo agresywny throttling termiczny procesora. W testach obciążeniowych (CPU Throttling Test) wydajność początkowo spada do 60%, a następnie drastycznie pikuje poniżej 30% maksymalnej mocy. System chłodzenia nie radzi sobie z długotrwałym obciążeniem układu Snapdragon 8 Elite Gen 5, co skutkuje niestabilną pracą w ekstremalnych scenariuszach.

  10. Ile czasu ładuje się POCO F8 Ultra?

    Pełne naładowanie baterii zajmuje około godziny, mimo obsługi ładowania 100W. Pierwsze 15 minut ładowania jest błyskawiczne i uzupełnia baterię do 78%, jednak ostatnie 20% “wchodzi” bardzo wolno ze względu na algorytmy chroniące ogniwo. Warto pamiętać, że w pudełku nie ma ładowarki, a telefon obsługuje również ładowanie bezprzewodowe 50W.

  11. Ile lat aktualizacji otrzyma POCO F8 Ultra?

    Producent deklaruje 4 duże aktualizacje systemu Android oraz 6 lat poprawek bezpieczeństwa. Telefon startuje z systemem Android 16 i nakładką HyperOS 3.0. Jest to standard porównywalny z OnePlusem 15, choć nieco krótszy niż 7-letnie wsparcie oferowane przez flagowce Samsunga czy Google.

  12. Czy POCO F8 Ultra współpracuje z iPhone’em lub Makiem?

    Tak, dzięki funkcji Hyper Connect w systemie HyperOS 3.0, POCO F8 Ultra umożliwia przesyłanie plików na urządzenia Apple. W testach telefon sprawnie wykrywał iPhone’y i komputery Mac, co jest rzadkością w świecie Androida i ułatwia pracę osobom korzystającym z obu ekosystemów jednocześnie.

  13. Czy w systemie POCO F8 Ultra są reklamy?

    Niestety tak, w systemie wciąż można natrafić na reklamy oraz preinstalowane aplikacje (bloatware). Mimo flagowej specyfikacji i ceny, użytkownik otrzymuje telefon z zainstalowanymi grami i aplikacjami takimi jak Booking czy LinkedIn, a w aplikacjach systemowych sporadycznie pojawiają się “propozycje” reklamowe.

  14. Jaki aparat ma POCO F8 Ultra?

    POCO F8 Ultra stawia na potężny zestaw dwóch głównych kamer, rezygnując z wszechstronności na rzecz jakości obrazu. Główny moduł to duża matryca OmniVision Light Fusion 950 (1/1.31″, f/1.7) ze stabilizacją OIS, a wspiera go peryskopowy teleobiektyw 50 MP (Samsung JN5) z 5-krotnym zoomem optycznym. Słabszym ogniwem są aparat ultraszerokokątny 50 MP oraz kamera selfie 32 MP, które nie posiadają autofocusa (Fixed Focus).

  15. Czy POCO F8 Ultra robi dobre zdjęcia nocne?

    Tak, zdjęcia nocne stoją na flagowym poziomie dzięki dużej matrycy głównej i jasnej przysłonie. Sensor Light Fusion 950 zbiera dużą ilość światła, co skutkuje niskim zaszumieniem i naturalną kolorystyką bez efektu “robienia dnia z nocy”. Jakość jest porównywalna do Xiaomi 15T Pro i zauważalnie lepsza niż w OnePlus 15, który częściej generuje “akwarelowe” detale w słabym oświetleniu.

  16. Czy POCO F8 Ultra ma dobry zoom?

    Tak, 5-krotny zoom optyczny to jeden z największych atutów tego smartfona. Peryskopowa konstrukcja teleobiektywu (50 MP) zapewnia świetną szczegółowość i naturalne rozmycie tła (bokeh) przy portretach robionych z dystansu. Pod względem przybliżenia POCO wygrywa z OnePlusem 15, który oferuje jedynie zoom 3.5x.

  17. Czy w POCO F8 Ultra jest tryb makro?

    Nie, POCO F8 Ultra nie posiada dedykowanego trybu makro z prawdziwego zdarzenia. Wynika to z braku autofocusa w aparacie ultraszerokokątnym (Fixed Focus), co uniemożliwia ostrzenie z bliskiej odległości. Zdjęcia zbliżeniowe są realizowane cyfrowo lub przy użyciu teleobiektywu z odległości ok. 30 cm, co jest krokiem wstecz względem konkurencji.

  18. Jaką jakość wideo oferuje POCO F8 Ultra?

    Smartfon oferuje nagrywanie wideo w 8K (30 kl./s) głównym obiektywem oraz 4K (60 kl./s) wszystkimi tylnymi kamerami. POCO F8 Ultra obsługuje również standard Dolby Vision (4K 30 kl./s). Stabilizacja obrazu (OIS + EIS) działa płynnie, choć przy maksymalnym zbliżeniu 5x widoczne są mikro-drgania, a filmy nocne z szerokiego kąta są mocno zaszumione.

  19. Czy przednia kamera w POCO F8 Ultra ma autofocus?

    Nie, aparat do selfie (32 MP) posiada stałą ostrość (Fixed Focus), co jest wadą w tej klasie cenowej. Aby uzyskać ostre zdjęcie, użytkownik musi trzymać telefon w odpowiedniej odległości. Dodatkowo nagrywanie wideo z przodu ograniczone jest do 4K w 30 klatkach na sekundę (brak 60 kl./s), co może rozczarować vlogerów.

  20. Dla kogo jest POCO F8 Ultra?

    POCO F8 Ultra to idealny wybór dla graczy i entuzjastów fotografii szukających teleobiektywu w niskiej cenie. Telefon jest skierowany do osób, które potrzebują topowej wydajności procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5 i 5-krotnego zoomu optycznego, a są w stanie zaakceptować pewne kompromisy (nagrzewanie się obudowy, brak autofocusa w selfie). Nie jest to jednak dobry wybór dla vlogerów ani osób szukających kompletnego flagowca bez wad.

  21. Jakie są największe wady POCO F8 Ultra?

    Główną wadą smartfona jest słaba kultura pracy (przegrzewanie się i throttling) oraz braki w aparatach pomocniczych. Użytkownicy muszą liczyć się ze spadkiem wydajności podczas długiego grania, gorącą obudową (do 58°C) oraz brakiem autofocusa w aparacie szerokokątnym i przednim. Minusem jest również brak ładowarki w zestawie oraz brak technologii LTPO w ekranie.

  22. POCO F8 Ultra czy Xiaomi 15T Pro – który lepszy?

    Xiaomi 15T Pro jest telefonem bardziej zrównoważonym i stabilnym, podczas gdy POCO F8 Ultra stawia na surową moc i zoom. Wybierz Xiaomi 15T Pro (ok. 2627 zł), jeśli zależy Ci na lepszej kulturze pracy (chłodniejszy MediaTek), szybszym ładowaniu do pełna (36 min) i płynniejszym ekranie. Wybierz POCO F8 Ultra (ok. 2699 zł), jeśli priorytetem jest procesor Snapdragon, większa bateria (6500 mAh) i peryskopowy teleobiektyw 5x.

  23. Czy opłaca się dopłacić do OnePlus 15 zamiast POCO F8 Ultra?

    Tak, jeśli szukasz urządzenia bezkompromisowego i masz budżet powyżej 4000 zł. OnePlus 15 naprawia wszystkie braki POCO: posiada autofocus w każdym aparacie, jeszcze lepszą baterię (7300 mAh), ekran LTPO i nie ma problemów z tak drastycznym przegrzewaniem się. Jeśli jednak budżet wynosi poniżej 3000 zł, POCO F8 Ultra pozostaje “królem opłacalności” w swojej klasie.

Specjalista ds. sprzętu komputerowego i technologii mobilnych.

Od 20 lat łączę pasję do technologii, która narodziła się w dzieciństwie, z praktyczną, pogłębioną wiedzą. Moim celem jest demistyfikacja skomplikowanych zagadnień i dostarczanie rzetelnych, sprawdzonych informacji.

Moje kluczowe obszary ekspertyzy:

  • Doświadczenie: Projektowanie i budowa customowych stacji roboczych i gamingowych. Posiadam praktyczne doświadczenie w doborze komponentów (CPU, GPU, RAM, SSD) w celu osiągnięcia maksymalnej wydajności w określonym budżecie.
  • Ekspertyza: Zaawansowana personalizacja urządzeń z systemem Android poprzez instalację i konfigurację custom ROM-ów, co pozwala na poprawę ich wydajności, bezpieczeństwa i funkcjonalności.
  • Wiarygodność: Zawsze rekomenduję rozwiązania, które sam przetestowałem i których jestem pewien. Chętnie dzielę się wiedzą i doradzam w wyborze optymalnych rozwiązań w zakresie sprzętu, oprogramowania i gamingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Recenzja Xiaomi Poco F8 Pro testy baterii testy aparatu wydajnosci porownanie

    Xiaomi POCO F8 Pro: Recenzja. Czy to ma sens?

    Testowałem w życiu setki smartfonów i pamiętam czasy, gdy marka POCO wchodziła na rynek, wywracając stolik z napisem „cena/jakość”. Dziś patrzę na pudełko z modelem POCO F8 Pro i widzę cenę 2099 zł. To już nie są „grosze”. To terytorium, na którym panuje krwawa walka. Z jednej strony mamy wewnętrzną konkurencję w postaci świetnie wycenionego…

    /

  • Recenzja Realme GT 8 Pro test smartphona Realme GT 8 Pro testy baterii aparatu benchmari wydajnosci

    Realme GT 8 Pro – Recenzja flagowca. Hit czy kit?

    Jeszcze kilka lat temu seria GT była synonimem “zabójcy flagowców”. Tani plastik, potężny procesor i cena, która sprawiała, że prezesi Samsunga budzili się z krzykiem. Ale te czasy minęły. Realme GT 8 Pro wjeżdża na rynek z ceną przekraczającą 4000 złotych, celując prosto w segment ultra-premium. Kiedy wyciągnąłem go z pudełka, poczułem ten sam ciężar…

    /