Gdy wyciągałem POCO F8 Ultra z pudełka, miałem w głowie jedno pytanie, które pewnie męczy też Ciebie: czy w 2025 roku, kiedy flagowce kosztują grubo ponad 4000, a nawet 5000 złotych, smartfon za niecałe 2700 zł może zaoferować to samo „doświadczenie premium”? To nie jest retoryczne pytanie. Rynek stanął na głowie. Z jednej strony mamy potężnego OnePlus 15, który kosztuje abstrakcyjne 4399 zł, oferując absolutnie topowe parametry. Z drugiej strony, w tym samym segmencie cenowym co POCO, czai się bratobójczy rywal – Xiaomi 15T Pro, wyceniony na 2627 zł.
Sytuacja jest napięta. Jeszcze kilka lat temu seria F była synonimem kompromisu – dostawałeś topowy procesor, ale ekran był „taki sobie”, a aparat nadawał się co najwyżej do skanowania kodów QR. Dziś POCO F8 Ultra wjeżdża na rynek z napisem „Ultra” w nazwie i – co ważniejsze – z tym samym procesorem Snapdragon 8 Elite Gen 5, który napędza najdroższe konstrukcje konkurencji. Patrzę na cenę 2699 zł i zastanawiam się, gdzie jest haczyk. Czy to kwestia plastiku zamiast tytanu? A może oszczędzono na ekranie lub oprogramowaniu?
Dylemat zakupowy jest realny. Masz w kieszeni niespełna 3000 złotych. Możesz kupić Xiaomi 15T Pro z genialnymi aparatami Leica, ale procesorem MediaTek, do którego niektórzy wciąż mają irracjonalny uraz. Możesz dołożyć drugie tyle do OnePlusa, żeby mieć „święty spokój” i ładowanie bezprzewodowe najwyższej klasy. Albo możesz zaryzykować z POCO. Przez ostatnie dwa tygodnie katowałem ten telefon – od benchmarków, przez sesje zdjęciowe w deszczu, aż po maratony na Netfliksie. I powiem Ci jedno: odpowiedź na pytanie „czy warto dopłacić?” wcale nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać po lekturze samej specyfikacji.
SPECYFIKACJA
Specyfikacja techniczna
Patrząc na “papierowe” dane POCO F8 Ultra, można dostać lekkiego zawrotu głowy. To zestawienie, które jeszcze rok temu byłoby mokrym snem każdego geeka, a dziś ląduje w telefonie ze średniej półki cenowej. Najjaśniejszym punktem programu jest bez wątpienia Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5. To absolutny potwór wydajności, wykonany w litografii 3 nm, który w moich testach syntetycznych miażdżył zeszłoroczne flagowce. Fakt, że dostajemy ten układ w telefonie za 2699 zł, to policzek wymierzony w twarz konkurencji wyceniającej swoje modele na 4-5 tysięcy. Jednak specyfikacja to sztuka czytania między wierszami.
Zauważyłem, że producent musiał gdzieś znaleźć oszczędności i widać to w sekcji wyświetlacza. Mamy tu panel AMOLED 120 Hz, ale – i to spore „ale” – nie jest to technologia LTPO. Oznacza to brak płynnego, granularnego skalowania odświeżania do 1 Hz, co teoretycznie powinno negatywnie wpływać na baterię (choć o tym później, bo rzeczywistość potrafi zaskoczyć). Kolejnym punktem spornym jest zestaw aparatów. Z jednej strony mamy tu solidny główny sensor i teleobiektyw 5x, co jest ewenementem w tej klasie. Z drugiej – ultraszeroki kąt i kamera do selfie mają stały focus (fixed focus). W 2025 roku brak autofocusa w tych modułach w modelu z dopiskiem „Ultra” to lekki zgrzyt, zwłaszcza jeśli lubisz robić zdjęcia makro szerokim kątem.
Na plus zasługuje bateria. Ogniwo 6500 mAh to potęga, która w połączeniu z agresywnym zarządzaniem energią w HyperOS robi robotę. Warto też wspomnieć o wodoszczelności IP68, co w serii POCO nie zawsze było standardem, a teraz pozwala na spokojne użytkowanie telefonu w deszczu czy nawet przypadkową kąpiel w umywalce.
Kluczowe obserwacje ze specyfikacji:
Specyfikacja techniczna vs konkurencja
| Cecha | POCO F8 Ultra | OnePlus 15 | Xiaomi 15T Pro |
|---|---|---|---|
| Cena (w dniu testu) | 2699 zł (12/256GB) | 4399 zł (16/512GB) | 2627 zł (12/512GB) |
| Wymiary i Waga | 163.3 x 77.8 x 7.9 mm, 218 g | 161.4 x 76.7 x 8.1 mm, 211 g | 162.7 x 77.9 x 8.0 mm, 210 g |
| Ekran | 6.9″ AMOLED, 120Hz (non-LTPO), 1200 x 2608 px | 6.78″ LTPO AMOLED, 165Hz, 1272 x 2772 px | 6.83″ AMOLED, 144Hz, 1280 x 2772 px |
| Procesor (SoC) | Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm) | Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm) | MediaTek Dimensity 9400+ (3 nm) |
| Pamięć RAM / Dane | LPDDR5X / UFS 4.1 | LPDDR5X / UFS 4.1 | LPDDR5X / UFS 4.1 |
| Bateria i Ładowanie | 6500 mAh, 100W Wired, 50W Wireless | 7300 mAh, 120W Wired, 50W Wireless | 5500 mAh, 90W Wired, 50W Wireless |
| Aparaty (Tył) | 50MP Main (1/1.3″) + 50MP Tele 5x + 50MP UW | 50MP Main (1/1.56″) + 50MP Tele 3.5x + 50MP UW (AF) | 50MP Main (1/1.31″) + 50MP Tele 5x + 12MP UW |
| Łączność | Wi-Fi 7, BT 5.4, NFC, IR Blaster | Wi-Fi 7, BT 6.0, NFC, IR Blaster | Wi-Fi 7, BT 6.0, NFC, IR Blaster |
| Wodoszczelność (IP) | IP68 | IP68 / IP69K | IP68 |
Zawartość pudełka
Tutaj czeka nas pierwsze zderzenie z nową, “ekologiczną” rzeczywistością, która dotarła do europejskich dystrybucji POCO. Pudełko jest podejrzanie płaskie, co dla wprawnego oka oznacza jedno – brak ładowarki. To spora zmiana względem poprzednich lat, gdzie ładowarka była standardem.
W zestawie, który testowałem, znalazłem:
Brak kostki 100W w zestawie to minus, zwłaszcza że POCO korzysta z własnego standardu HyperCharge. Jeśli nie masz starej ładowarki Xiaomi, będziesz musiał doliczyć ok. 100-150 zł do ceny telefonu, żeby wykorzystać jego pełny potencjał.
DESIGN I JAKOŚĆ WYKONANIA
Materiały i ergonomia
Pierwszy kontakt z POCO F8 Ultra to spore zaskoczenie – i to pozytywne. Testowałem wariant z pleckami wykończonymi “nanotechnologicznym materiałem”, który w dotyku i wyglądzie przypomina dżins lub bardzo gęstą tkaninę. To genialne posunięcie. Po pierwsze, telefon w ogóle nie zbiera odcisków palców. Możesz go używać po zjedzeniu tłustej pizzy (nie polecam, ale możesz) i nadal będzie wyglądał czysto. Po drugie, chwyt jest niesamowicie pewny. W dobie śliskich, szklanych mydelniczek, POCO leży w dłoni jak przyklejony.
Nie da się jednak ukryć, że jest to “kawał kloca”. Waży 218 gramów i to czuć. Choć wyważenie jest poprawne – góra z wyspą aparatów nie przeważa drastycznie nad dołem – to po dłuższej rozmowie nadgarstek może dać o sobie znać. Ramka jest aluminiowa, wykończona satynowo, co dodaje konstrukcji sztywności i poczucia solidności. Nie ma tu mowy o trzeszczeniu czy uginaniu się obudowy. Wyspa aparatów jest olbrzymia i mocno wystaje, co sprawia, że telefon buja się na blacie, jeśli nie ubierzemy go w etui.
Kluczowe wrażenia z budowy:
Wodoszczelność i porty
W końcu POCO dorosło do standardów, które we flagowcach są oczywistością. Mamy tu pełne IP68, co w teorii pozwala na zanurzenie do 1,5 metra na 30 minut. W praktyce oznacza to, że nie musisz panikować, gdy wpadnie Ci do kałuży albo zalejesz go kawą. Warto jednak zauważyć, że konkurencja idzie o krok dalej – OnePlus 15 chwali się normą IP69K (odporność na myjki ciśnieniowe), a Xiaomi 15T Pro deklaruje wodoszczelność aż do 3 metrów. POCO jest więc bezpieczne, ale nie “pancerne”.
Na dolnej krawędzi znajdziemy port USB-C. Producent deklaruje standard USB 3.2, co jest miłą odmianą po latach stosowania wolnego USB 2.0. Przesyłanie dużych plików wideo (a przy nagrywaniu 8K będą one ogromne) trwa teraz chwilę, a nie wieczność. Nie zabrakło też uwielbianego przez fanów marki diody podczerwieni (IR Blaster) na górnej krawędzi – wciąż możesz sterować klimatyzacją czy telewizorem w pubie. Co istotne, F8 Ultra obsługuje wreszcie eSIM, co w połączeniu z tacką na fizyczne nano-SIM daje dużą elastyczność w podróży.
WYŚWIETLACZ I GŁOŚNIKI
Jasność i parametry ekranu
Ekran w POCO F8 Ultra to gigantyczne 6,9 cala. Rozdzielczość 1200 x 2608 pikseli jest nieco niższa niż standardowe 1440p (QHD+), które widywaliśmy w poprzednich modelach czy u konkurencji, ale przy normalnym użytkowaniu ostrość jest absolutnie wystarczająca. Tekst jest jak żyleta, a multimedia wyglądają świetnie.
Najwięcej kontrowersji budzi jasność. Marketingowe 3500 nitów (peak) brzmi dumnie, ale w moich pomiarach, przy typowym użytkowaniu w trybie automatycznym w jasny dzień, uzyskałem solidne 1077 nitów. To bardzo dobry wynik, zapewniający czytelność w słońcu, ale OnePlus 15 czy Xiaomi 15T Pro potrafią wykrzesać z siebie o 200-300 nitów więcej w trybie HBM (High Brightness Mode).
Kwestia PWM (migotania) została potraktowana poważnie – przyciemnianie 3840 Hz (wg specyfikacji niektórych źródeł, choć testy wskazują na bezpieczne 2560-3840 Hz) sprawia, że nawet przy minimalnej jasności oczy nie męczą się tak szybko.
Parametry w pigułce:
Audio i multimedia
Tutaj POCO wyciąga asa z rękawa. System głośników 2.1, stworzony we współpracy z Bose, to nie jest tylko marketingowa naklejka. Mamy tu dwa standardowe głośniki stereo oraz dodatkowy, większy przetwornik pełniący rolę mini-woofera. Efekt? Dźwięk jest mięsisty, pełny i zaskakująco głośny -26.0 LUFS.
To jeden z najlepiej grających telefonów, jakie miałem w rękach w tym roku. Scena jest szeroka, a separacja instrumentów – jak na smartfon – imponująca. Dolby Atmos jest włączone domyślnie i faktycznie poszerza przestrzeń dźwiękową.
Wrażenia audio:
WYDAJNOŚĆ, SYSTEM I BATERIA
Korzystanie z POCO F8 Ultra na co dzień daje poczucie obcowania z technologią, która wyprzedza potrzeby użytkownika. Nawet podczas prozaicznego przeglądania Instagrama czy nawigowania po systemie czuć, że pod obudową drzemie gigantyczny zapas mocy obliczeniowej, zapewniający idealną płynność. Snapdragon 8 Elite Gen 5 to układ, który w teorii nie ma prawa złapać zadyszki i w praktyce… zazwyczaj tego nie robi. Aplikacje otwierają się w mgnieniu oka, przełączanie się między montażem rolki w CapCut a oglądaniem YouTube’a w oknie to czysta poezja. Nie ma tu mowy o klatkowaniu interfejsu, które czasem zdarzało się w starszych modelach na MIUI.
Jednak “na co dzień” to jedno, a ekstremalne obciążenie to drugie. Zauważyłem, że POCO bardzo agresywnie zarządza zasobami. W typowych scenariuszach jest chłodny i szybki, ale gdy tylko wrzucimy go na głęboką wodę benchmarków lub gier AAA, zaczyna dziać się magia – niestety, nie zawsze ta dobra.
Moc obliczeniowa: Benchmarki
Mamy tu do czynienia z absolutną czołówką. Snapdragon 8 Elite Gen 5 (wykonany w procesie 3 nm) w połączeniu z pamięcią UFS 4.1 sprawia, że w suchych liczbach POCO F8 Ultra nokautuje większość konkurencji w swojej cenie i bez kompleksów staje w szranki z dwukrotnie droższym OnePlusem 15.
W moich testach syntetycznych procesor wykręcał kosmiczne wyniki. W Geekbench 6 wynik wielordzeniowy na poziomie prawie 11 tysięcy punktów to terytorium zarezerwowane dotąd dla najdroższych flagowców. Dla porównania, Xiaomi 15T Pro z układem Dimensity 9400+ zostaje w tyle, zwłaszcza w wydajności jednego rdzenia. Jeśli montujesz wideo 4K na telefonie lub grasz w Genshin Impact na maksymalnych ustawieniach, ten zapas mocy jest odczuwalny – klatkarz jest stabilny jak skała… przynajmniej przez pierwsze kilkanaście minut.
| Benchmark / Test | POCO F8 Ultra | OnePlus 15 | Xiaomi 15T Pro |
|---|---|---|---|
| AnTuTu v10 (Total) | 2 720 760 pkt | 2 790 237 pkt | 2 683 380 pkt |
| Geekbench 6 (Single-Core) | 3636 pkt | 3618 pkt | 2731 pkt |
| Geekbench 6 (Multi-Core) | 10 876 pkt | 11 062 pkt | 8135 pkt |
| 3DMark Wild Life Extreme | 6864 pkt | 7370 pkt | 5887 pkt |
| Stabilność (Stress Test) | CPU: <30% / GPU: 60% | CPU: Stabilny / GPU: 60% | CPU: 60% / GPU: 61% |
Kultura pracy i throttling
Tutaj dochodzimy do największej wady POCO F8 Ultra. O ile w krótkich zrywach telefon jest demonem prędkości, o tyle na dłuższą metę dostaje zadyszki szybciej niż astmatyk na Rysach. System chłodzenia po prostu nie nadąża za Snapdragonem 8 Elite Gen 5.
Podczas testów obciążeniowych (CPU Throttling Test) zaobserwowałem bardzo niepokojące zjawisko. Przez pierwsze 20 minut wydajność spada stopniowo do około 60%, co jest jeszcze akceptowalne. Jednak zaraz potem następuje drastyczny zjazd poniżej 30% wydajności maksymalnej, a wykres zaczyna przypominać grzebień – procesor rozpaczliwie próbuje wrócić na wysokie obroty, by po sekundzie zostać zdławionym przez temperaturę.
Kluczowe obserwacje dotyczące temperatury:
System i nakładka
Android i funkcje AI
POCO F8 Ultra pracuje pod kontrolą najnowszego Androida 16 z nakładką HyperOS 3.0. To duży krok naprzód. System jest dojrzały, animacje są płynne (wreszcie!), a “cukierkowatość” MIUI została nieco stonowana na rzecz bardziej minimalistycznego designu. Największą nowością wizualną jest “Hyper Island” – tak, to bezczelna kopia Dynamic Island z iPhone’a, ale… działa. Wyświetla status nagrywania, minutnik czy okładkę albumu wokół aparatu do selfie.
Funkcje AI, zebrane pod szyldem “HyperAI”, to mieszanka użyteczności i marketingu:
Wsparcie aktualizacjami
Xiaomi (właściciel marki POCO) obiecuje dla tego modelu 4 duże aktualizacje systemu Android oraz 6 lat poprawek bezpieczeństwa.
Różnice w oprogramowaniu:
Bateria i ładowanie
Czas pracy (SoT)
Bateria o pojemności 6500 mAh to jeden z najmocniejszych punktów tego smartfona. W świecie, gdzie 5000 mAh to standard, POCO daje nam potężny zapas energii. W moich testach (mieszany cykl: LTE/Wi-Fi, 120Hz, social media, trochę YouTube’a, zdjęcia) uzyskiwałem regularnie realny czas pracy na poziomie 18 godzin i 52 minut.
Co to oznacza w praktyce? Półtora, a czasem nawet dwa dni pracy bez ładowarki są w zasięgu ręki.
Szybkość ładowania
POCO F8 Ultra obsługuje ładowanie przewodowe 100W oraz bezprzewodowe 50W. To świetne parametry, ale jest pewien “haczyk”. W zestawie (w Europie) nie ma ładowarki, a testy z użyciem kostek 120W Xiaomi oraz uniwersalnych PD 100W pokazały ciekawą charakterystykę.
Bateria i ładowanie
| Parametr | POCO F8 Ultra | OnePlus 15 | Xiaomi 15T Pro |
|---|---|---|---|
| Pojemność baterii | 6500 mAh | 7300 mAh | 5500 mAh |
| Realny czas pracy | 18:52h | 23:07h | 16:24h |
| Ładowanie 0-100% (Przewodowe) | ~60 min | ~41 min | ~36 min |
| Ładowanie po 15 min | 78% | 50% | 50% |
| Ładowanie bezprzewodowe | 50W | 50W (AirVOOC) | 50W |
| Ładowanie zwrotne | 22.5W (Przewodowe) / Wireless | 10W Wireless / 5W Wired | Wireless |
APARATY I WIDEO
Test aparatów
Filozofia fotograficzna POCO F8 Ultra to klasyczny przykład strategii „wszystko na jedną kartę”, a w zasadzie na dwie. Producent postawił na potężny zestaw głównego aparatu i teleobiektywu, celując w entuzjastów fotografii mobilnej, którzy szukają plastycznego obrazu i dużego przybliżenia. To nie jest telefon “do wszystkiego” jak OnePlus 15, który dba o każdy detal (autofocus w każdym oczku). POCO to raczej narzędzie dla świadomego użytkownika, który wie, że główna matryca zrobi genialne zdjęcie na Instagram, a teleobiektyw 5x pozwoli ustrzelić detal architektury, ale jednocześnie wybaczy brak makro w szerokim kącie.
Mocne strony to bez wątpienia plastyka obrazu z dużej matrycy głównej i użyteczny zakres zoomu. Słabe? Archaiczne podejście do aparatu ultraszerokokątnego i selfie – brak autofocusa w modelu z dopiskiem “Ultra” w 2025 roku to bolesna oszczędność, która odróżnia ten telefon od pełnoprawnych flagowców.
Specyfikacja sprzętowa
Sercem układu jest sensor OmniVision Light Fusion 950 o rozmiarze 1/1.31″. To duża płytka, zapewniająca naturalne rozmycie tła i świetną pracę w nocy. Piksele mają rozmiar 1.2µm, co po łączeniu (binning) daje nam bardzo czułą powierzchnię. Optyka o jasności f/1.7 ze stabilizacją OIS dopełnia obrazu flagowca.
Teleobiektyw to peryskopowa konstrukcja z sensorem Samsung JN5 (50 MP) i przybliżeniem optycznym 5x. To znacznie więcej niż standardowe 3x u konkurencji, co daje “snajperskie” możliwości.
Niestety, czar pryska przy pozostałych modułach. Ultraszeroki kąt, mimo dumnych 50 MP, ma stałą ostrość (Fixed Focus), co eliminuje go z fotografii makro. Podobnie kamera selfie – 32 MP brzmi dobrze, ale brak AF oznacza, że musisz trzymać telefon w idealnej odległości, by twarz była ostra jak żyleta.
Porównanie aparatów
| Obiektyw | POCO F8 Ultra | OnePlus 15 | Xiaomi 15T Pro |
|---|---|---|---|
| Główny (Wide) | 50 MP, 1/1.31″, f/1.7, OIS | 50 MP, 1/1.56″, f/1.8, OIS | 50 MP, 1/1.31″, f/1.6, OIS |
| Ultraszeroki (UW) | 50 MP, f/2.4, Fixed Focus | 50 MP, f/2.0, AF | 12 MP, f/2.2, Fixed Focus |
| Teleobiektyw | 50 MP, 5x Zoom (115mm), f/3.0, OIS | 50 MP, 3.5x Zoom (80mm), f/2.8, OIS | 50 MP, 5x Zoom (115mm), f/3.0, OIS |
| Selfie | 32 MP, f/2.2, Fixed Focus | 32 MP, f/2.4, AF | 32 MP, f/2.2, Fixed Focus |
Główny obiektyw
Jakość zdjęć w dzień
Główna jednostka POCO F8 Ultra w dobrych warunkach oświetleniowych produkuje obrazy, które można określić jednym słowem: “soczyste”. Xiaomi (i POCO) odrobiło lekcję z kolorystyki.
Zdjęcia nocne
Gdy gaśnie światło, POCO F8 Ultra nie składa broni. Duża matryca zbiera mnóstwo światła, co przekłada się na niski poziom szumów. Tryb nocny aktywuje się automatycznie i działa dyskretnie – nie robi z nocy dnia, zachowując klimat scenerii. Balans bieli jest zazwyczaj trafny, choć w świetle sodowych latarni potrafi wpaść w lekką żółć. W porównaniu do Xiaomi 15T Pro (ten sam sensor) wyniki są bliźniacze, ale OnePlus 15 z mniejszą matrycą musi nadrabiać softem, co czasem widać w postaci “akwarelowych” detali.
Pozostałe obiektywy
Szeroki kąt i Makro
Tutaj mam największy żal do inżynierów POCO. 50 MP w ultraszerokim kącie brzmi dumnie, ale brak autofocusa to zmarnowany potencjał.
Zoom i portrety
Teleobiektyw 5x to gwiazda tego show.
Wideo i selfie
Możliwości wideo
POCO F8 Ultra to solidna maszyna do nagrywania, choć z pewnymi ograniczeniami.
Przednia kamera
Selfie to poprawny standard. 32 MP daje dużo detali, ale brak autofocusa oznacza, że musisz “trafić” w głębię ostrości.
PODSUMOWANIE
POCO F8 Ultra to smartfon pełen sprzeczności, który jak żaden inny w tym roku definiuje pojęcie „sztuki kompromisu”.c Po dwóch tygodniach testów mam wrażenie, że inżynierowie Xiaomi usiedli przy stole z dwiema listami: „Co kocha przeciętny geek” i „Gdzie możemy zaoszczędzić, żeby nikt nie zauważył”. I wiecie co? W większości przypadków im się udało, choć nie obyło się bez ofiar.
Z jednej strony otrzymujemy potwora wydajności. Snapdragon 8 Elite Gen 5 w cenie poniżej 2700 złotych to ewenement. Do tego dochodzi bateria o pojemności 6500 mAh, która pozwala zapomnieć o powerbanku, oraz teleobiektyw 5x, który zazwyczaj zarezerwowany jest dla smartfonów kosztujących tyle, co używany samochód. To cechy, które sprawiają, że F8 Ultra jest urządzeniem niezwykle kuszącym, wręcz bezkonkurencyjnym w kategorii „cena do jakości”.
Z drugiej strony, dopisek „Ultra” jest tu nieco na wyrost, jeśli spojrzymy na kulturę pracy czy finezję wykonania niektórych elementów. Telefon grzeje się pod obciążeniem niemiłosiernie, a throttling zabija wydajność w dłuższych sesjach gamingowych. Brak technologii LTPO w ekranie w 2025 roku to pójście na łatwiznę, a brak autofocusa w aparacie ultraszerokokątnym i selfie to decyzja, która boli każdego, kto oczekuje wszechstronności.
POCO F8 Ultra nie jest smartfonem idealnym. Jest smartfonem celowanym. Jeśli jesteś graczem (który gra krótko ;)), fotografem szukającym zoomu, albo po prostu chcesz mieć najszybszy procesor na rynku bez wydawania fortuny – pokochasz go. Jeśli jednak szukasz urządzenia kompletnego, chłodnego i dopracowanego w każdym calu – te oszczędności mogą Cię irytować.
Zalety
- Bezkonkurencyjna wydajność procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5 w tej cenie.
- Genialny czas pracy na baterii (Realny czas pracy blisko 19h).
- Świetny teleobiektyw peryskopowy 5x z dobrą stabilizacją.
- Wysoka jakość dźwięku dzięki systemowi 2.1 (współpraca z Bose).
- Oryginalne wykończenie plecków (faktura dżinsu) i wodoodporność IP68.
- Bardzo szybkie ładowanie początkowe (78% w 15 minut).
Wady
- Poważne problemy z odprowadzaniem ciepła (throttling i gorąca obudowa).
- Brak autofocusa w aparacie ultraszerokokątnym i selfie (brak makro).
- Ekran bez technologii LTPO (sztywne odświeżanie).
- Brak ładowarki w zestawie (wersja EU).
- Wolne ładowanie końcowe (ostatnie 20% trwa długo).
Alternatywy
Jeśli POCO F8 Ultra nie do końca Cię przekonuje, na rynku są dwa modele, które warto rozważyć. Jeden jest bezpośrednim rywalem cenowym, drugi to skok na głęboką wodę segmentu premium.
Xiaomi 15T Pro
To bratobójczy pojedynek, ale 15T Pro może być lepszym wyborem dla osób, które boją się “agresywności” POCO. Kosztuje podobnie (ok. 2627 zł), a oferuje inną filozofię.
OnePlus 15
Jeśli budżet Cię nie ogranicza i możesz wydać ponad 4000 zł, OnePlus 15 naprawia wszystkie błędy POCO.
Moim zdaniem warto go kupić, jeśli Twoim priorytetem jest surowa moc obliczeniowa i możliwości fotograficzne głównego aparatu oraz teleobiektywu, a masz ograniczony budżet. To powrót do korzeni marki – dostajemy to, co najważniejsze, w obudowie, która może nie jest z tytanu, ale solidnie trzyma wszystko w ryzach.
Jeżeli jednak szukasz telefonu do nagrywania vlogów przednią kamerą, irytuje Cię ciepła obudowa lub potrzebujesz wszechstronnego aparatu szerokokątnego do makro – odpuść. W takim scenariuszu lepiej spojrzeć na Xiaomi 15T Pro lub dozbierać do flagowców z wyższej półki.
Dla mnie POCO F8 Ultra to “powrót Króla Opłacalności”, który zrzucił koronę tylko na chwilę, by poprawić chłodzenie (co nie do końca wyszło), ale za to wrócił z peryskopem. Za 2699 zł? Biorę to w ciemno.
A Wy co myślicie o powrocie serii F na salony? Dajcie znać w komentarzach, czy wolicie takiego “siłacza” jak POCO, czy bardziej zbalansowanego Xiaomi 15T Pro. I koniecznie napiszcie, który model chcielibyście zobaczyć w kolejnym teście!
Czy POCO F8 Ultra ma ładowarkę w zestawie?
Nie, w europejskim zestawie sprzedażowym POCO F8 Ultra nie ma ładowarki. W płaskim pudełku znajdziesz jedynie sam smartfon, kabel USB-A do USB-C, etui ochronne z TPU oraz igłę do tacki SIM. Aby skorzystać z pełnej szybkości ładowania HyperCharge, konieczny jest oddzielny zakup kostki (koszt ok. 100–150 zł) lub posiadanie starszej ładowarki Xiaomi.
Czy POCO F8 Ultra jest wodoszczelny?
Tak, POCO F8 Ultra posiada pełny certyfikat wodoszczelności IP68. Oznacza to, że telefon jest odporny na pył oraz ciągłe zanurzenie w wodzie (teoretycznie do 1,5 metra na 30 minut). Pozwala to na bezpieczne używanie smartfona w deszczu czy przypadkowe zachlapanie, choć nie jest to standard “pancerny” (jak IP69K w OnePlus 15).
Jaki procesor ma POCO F8 Ultra i czy nadaje się do gier?
POCO F8 Ultra jest napędzany przez flagowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 (3 nm), co czyni go jednym z najwydajniejszych smartfonów do gier w 2025 roku. Układ ten dorównuje wydajnością modelom kosztującym powyżej 4000 zł. Dzięki dużemu ekranowi 6,9 cala i baterii 6500 mAh urządzenie doskonale sprawdza się podczas długich sesji gamingowych.
POCO F8 Ultra czy Xiaomi 15T Pro – co wybrać?
Wybór zależy od priorytetów: POCO F8 Ultra wygrywa procesorem Snapdragon i większą baterią, natomiast Xiaomi 15T Pro oferuje lepsze aparaty Leica. POCO (ok. 2699 zł) posiada układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 i peryskopowy teleobiektyw 5x, ale ma gorszy ekran (brak LTPO). Xiaomi 15T Pro (ok. 2627 zł) korzysta z procesora MediaTek i ma bardziej zaawansowany zestaw fotograficzny, ale mniejszą baterię.
Czy ekran w POCO F8 Ultra jest dobry?
Ekran w POCO F8 Ultra to bardzo dobry panel AMOLED 120 Hz, ale ustępuje flagowcom brakiem technologii LTPO. Wyświetlacz o przekątnej 6,9 cala oferuje wysoką jasność w trybie automatycznym (zmierzone 1077 nitów) i bezpieczne dla oczu przyciemnianie PWM. Minusem jest brak płynnego skalowania odświeżania do 1 Hz, co jest standardem w droższych modelach.
Czy warto kupić POCO F8 Ultra w cenie 2699 zł?
Tak, POCO F8 Ultra jest bardzo opłacalny, jeśli zależy Ci na topowej wydajności procesora i ogromnej baterii. W cenie poniżej 3000 zł oferuje specyfikację flagowca (Snapdragon 8 Elite Gen 5, 6500 mAh, głośniki 2.1 Bose), idąc na kompromisy głównie w kwestii braku ładowarki w pudełku, braku ekranu LTPO oraz autofocusem w aparacie szerokokątnym.
Czy POCO F8 Ultra się grzeje?
Tak, POCO F8 Ultra ma tendencję do znacznego przegrzewania się pod dużym obciążeniem. Podczas testów stresowych (benchmarki) obudowa w najcieplejszym punkcie osiągnęła aż 58°C, co jest temperaturą niekomfortową dla dłoni. W grach takich jak Genshin Impact, po około 30 minutach ramka staje się bardzo ciepła, choć układ graficzny (GPU) utrzymuje stabilność lepiej niż procesor.
Jak długo trzyma bateria w POCO F8 Ultra?
Bateria o pojemności 6500 mAh pozwala na 1,5 do 2 dni pracy w cyklu mieszanym. W testach syntetycznych smartfon uzyskał wynik realny czas pracy na poziomie 18 godzin i 52 minut. Jest to wynik lepszy od Xiaomi 15T Pro, ale słabszy od OnePlusa 15 (który posiada ogniwo 7300 mAh).
Czy POCO F8 Ultra ma throttling (spadki wydajności)?
Tak, POCO F8 Ultra cierpi na bardzo agresywny throttling termiczny procesora. W testach obciążeniowych (CPU Throttling Test) wydajność początkowo spada do 60%, a następnie drastycznie pikuje poniżej 30% maksymalnej mocy. System chłodzenia nie radzi sobie z długotrwałym obciążeniem układu Snapdragon 8 Elite Gen 5, co skutkuje niestabilną pracą w ekstremalnych scenariuszach.
Ile czasu ładuje się POCO F8 Ultra?
Pełne naładowanie baterii zajmuje około godziny, mimo obsługi ładowania 100W. Pierwsze 15 minut ładowania jest błyskawiczne i uzupełnia baterię do 78%, jednak ostatnie 20% “wchodzi” bardzo wolno ze względu na algorytmy chroniące ogniwo. Warto pamiętać, że w pudełku nie ma ładowarki, a telefon obsługuje również ładowanie bezprzewodowe 50W.
Ile lat aktualizacji otrzyma POCO F8 Ultra?
Producent deklaruje 4 duże aktualizacje systemu Android oraz 6 lat poprawek bezpieczeństwa. Telefon startuje z systemem Android 16 i nakładką HyperOS 3.0. Jest to standard porównywalny z OnePlusem 15, choć nieco krótszy niż 7-letnie wsparcie oferowane przez flagowce Samsunga czy Google.
Czy POCO F8 Ultra współpracuje z iPhone’em lub Makiem?
Tak, dzięki funkcji Hyper Connect w systemie HyperOS 3.0, POCO F8 Ultra umożliwia przesyłanie plików na urządzenia Apple. W testach telefon sprawnie wykrywał iPhone’y i komputery Mac, co jest rzadkością w świecie Androida i ułatwia pracę osobom korzystającym z obu ekosystemów jednocześnie.
Czy w systemie POCO F8 Ultra są reklamy?
Niestety tak, w systemie wciąż można natrafić na reklamy oraz preinstalowane aplikacje (bloatware). Mimo flagowej specyfikacji i ceny, użytkownik otrzymuje telefon z zainstalowanymi grami i aplikacjami takimi jak Booking czy LinkedIn, a w aplikacjach systemowych sporadycznie pojawiają się “propozycje” reklamowe.
Jaki aparat ma POCO F8 Ultra?
POCO F8 Ultra stawia na potężny zestaw dwóch głównych kamer, rezygnując z wszechstronności na rzecz jakości obrazu. Główny moduł to duża matryca OmniVision Light Fusion 950 (1/1.31″, f/1.7) ze stabilizacją OIS, a wspiera go peryskopowy teleobiektyw 50 MP (Samsung JN5) z 5-krotnym zoomem optycznym. Słabszym ogniwem są aparat ultraszerokokątny 50 MP oraz kamera selfie 32 MP, które nie posiadają autofocusa (Fixed Focus).
Czy POCO F8 Ultra robi dobre zdjęcia nocne?
Tak, zdjęcia nocne stoją na flagowym poziomie dzięki dużej matrycy głównej i jasnej przysłonie. Sensor Light Fusion 950 zbiera dużą ilość światła, co skutkuje niskim zaszumieniem i naturalną kolorystyką bez efektu “robienia dnia z nocy”. Jakość jest porównywalna do Xiaomi 15T Pro i zauważalnie lepsza niż w OnePlus 15, który częściej generuje “akwarelowe” detale w słabym oświetleniu.
Czy POCO F8 Ultra ma dobry zoom?
Tak, 5-krotny zoom optyczny to jeden z największych atutów tego smartfona. Peryskopowa konstrukcja teleobiektywu (50 MP) zapewnia świetną szczegółowość i naturalne rozmycie tła (bokeh) przy portretach robionych z dystansu. Pod względem przybliżenia POCO wygrywa z OnePlusem 15, który oferuje jedynie zoom 3.5x.
Czy w POCO F8 Ultra jest tryb makro?
Nie, POCO F8 Ultra nie posiada dedykowanego trybu makro z prawdziwego zdarzenia. Wynika to z braku autofocusa w aparacie ultraszerokokątnym (Fixed Focus), co uniemożliwia ostrzenie z bliskiej odległości. Zdjęcia zbliżeniowe są realizowane cyfrowo lub przy użyciu teleobiektywu z odległości ok. 30 cm, co jest krokiem wstecz względem konkurencji.
Jaką jakość wideo oferuje POCO F8 Ultra?
Smartfon oferuje nagrywanie wideo w 8K (30 kl./s) głównym obiektywem oraz 4K (60 kl./s) wszystkimi tylnymi kamerami. POCO F8 Ultra obsługuje również standard Dolby Vision (4K 30 kl./s). Stabilizacja obrazu (OIS + EIS) działa płynnie, choć przy maksymalnym zbliżeniu 5x widoczne są mikro-drgania, a filmy nocne z szerokiego kąta są mocno zaszumione.
Czy przednia kamera w POCO F8 Ultra ma autofocus?
Nie, aparat do selfie (32 MP) posiada stałą ostrość (Fixed Focus), co jest wadą w tej klasie cenowej. Aby uzyskać ostre zdjęcie, użytkownik musi trzymać telefon w odpowiedniej odległości. Dodatkowo nagrywanie wideo z przodu ograniczone jest do 4K w 30 klatkach na sekundę (brak 60 kl./s), co może rozczarować vlogerów.
Dla kogo jest POCO F8 Ultra?
POCO F8 Ultra to idealny wybór dla graczy i entuzjastów fotografii szukających teleobiektywu w niskiej cenie. Telefon jest skierowany do osób, które potrzebują topowej wydajności procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5 i 5-krotnego zoomu optycznego, a są w stanie zaakceptować pewne kompromisy (nagrzewanie się obudowy, brak autofocusa w selfie). Nie jest to jednak dobry wybór dla vlogerów ani osób szukających kompletnego flagowca bez wad.
Jakie są największe wady POCO F8 Ultra?
Główną wadą smartfona jest słaba kultura pracy (przegrzewanie się i throttling) oraz braki w aparatach pomocniczych. Użytkownicy muszą liczyć się ze spadkiem wydajności podczas długiego grania, gorącą obudową (do 58°C) oraz brakiem autofocusa w aparacie szerokokątnym i przednim. Minusem jest również brak ładowarki w zestawie oraz brak technologii LTPO w ekranie.
POCO F8 Ultra czy Xiaomi 15T Pro – który lepszy?
Xiaomi 15T Pro jest telefonem bardziej zrównoważonym i stabilnym, podczas gdy POCO F8 Ultra stawia na surową moc i zoom. Wybierz Xiaomi 15T Pro (ok. 2627 zł), jeśli zależy Ci na lepszej kulturze pracy (chłodniejszy MediaTek), szybszym ładowaniu do pełna (36 min) i płynniejszym ekranie. Wybierz POCO F8 Ultra (ok. 2699 zł), jeśli priorytetem jest procesor Snapdragon, większa bateria (6500 mAh) i peryskopowy teleobiektyw 5x.
Czy opłaca się dopłacić do OnePlus 15 zamiast POCO F8 Ultra?
Tak, jeśli szukasz urządzenia bezkompromisowego i masz budżet powyżej 4000 zł. OnePlus 15 naprawia wszystkie braki POCO: posiada autofocus w każdym aparacie, jeszcze lepszą baterię (7300 mAh), ekran LTPO i nie ma problemów z tak drastycznym przegrzewaniem się. Jeśli jednak budżet wynosi poniżej 3000 zł, POCO F8 Ultra pozostaje “królem opłacalności” w swojej klasie.




Dodaj komentarz